Polityka N
a sporcie, przynajmniej werbalnie, w Polsce się nie oszczędza. Pre- mier i jego najbliżsi współpracow-
nicy z zapałem biegają za piłką. Szkoda, że praktyka jest inna. 20 i 21 października br. na Wiejskiej
zebrała się sejmowa Komisja Kultury Fi- zycznej, Sportu i Turystyki. Wybrańcom narodu przyszło debatować o pienią- dzach, które w przyszłorocznym budże- cie rząd planuje przeznaczyć na rozwój „fizkultury”. Rzecz nie wzbudziła uwa- gi mediów, bo nie miała nic wspólnego ze smoleńską tragedią, krzyżami i walką o władzę w szeregach Prawa i Sprawiedli- wości. A szkoda! W trakcie procedowania światło dzienne ujrzały fakty, pięknie ilu- strujące jak Platforma Obywatelska rządzi krajem.
„
Sport, hazard i polityka
Ile kosztują „oczekiwania” premiera Donalda Tuska?
nego tąpnięcia? Dla porównania w roku 2007 przychody Funduszu wyniosły 539 mln 884 tys. zł. a w 2008 – 663 mln 367 tys zł. Czyli jeśli prognozy się spełnią w tym roku będzie mniej o 168 mln 367 tys. zł. Odpowiedź jest prosta. Zadziała-
ły dwa czynniki. Pierwszy: – to strategia władz Totalizatora Sportowego, który
Głównym źródłem finansowania polskiego
sportu jest hazard. A konkretnie dopłaty do gier liczbowych Totalizatora Sportowego.
Posłowie pytali ministra Adama Gier-
sza między innymi o to, ile pieniędzy w roku 2011 rząd planuje przeznaczyć na sport? Odpowiedzi musiały ich zaskoczyć. Minister uświadomił im, że główne źródło finansowania, czyli Fundusz Rozwoju Kul- tury Fizycznej wysycha. „Planowaliśmy na 2011 rok według
prognoz Totalizatora Sportowego kwo- tę 569.000 tys. zł. (chodzi o 569 mln zł – uwaga autora) – mówił Giersz.- „To i tak jest o 120.000 tys. (120 mln zł – uwaga autora) zł mniej niż plan ustawy budże- towej na rok 2010. Obec- na prognoza Totalizatora Sportowego przewiduje, że wpływy będą jeszcze mniejsze i będą w wysoko- ści 495.000 tys. zł (495 mln zł – uwaga autora) za rok 2010”. Wyjaśnijmy. Głównym
źródłem finansowania pol- skiego sportu jest hazard. A konkretnie dopłaty do gier liczbowych Totaliza- tora Sportowego. Im wię- cej zostawiamy w kolektu- rach pieniędzy, tym więcej środków można przezna- czyć na wyczyn. Niestety ten rok przyniósł ponad 20% spadek przychodów Totalizatora. Cóż się sta- ło, że doszło do tak znacz-
2010/6 (99) grudzień
podniósł stawki o 50% i dokonał zmia- ny nazw popularnych gier liczbowych. Drugi – to uboczny skutek przyjęcia rok temu ustawy o grach hazardowych, któ- ra zgodnie z intencjami rządu miała wy- eliminować konkurencję państwowego monopolisty, a w efekcie odstraszyła gra- czy od kolektur. Rok temu dokładnie taki scenariusz
zdarzeń przewidywała część ekspertów, gdy w wielkim pośpiechu rząd, Sejm i Se- nat prowadząc krucjatę przeciw „jedno- rękim bandytom” przepychali nowe re-
gulacje prawne. O tym, że na skutek tej dziwnej polityki Totalizatorowi Spor- towemu grozi załamanie przychodów, a w konsekwencji spadek wpływów na konta Funduszu Rozwoju Kultury Fizycz- nej, pisał o tym szeroko na łamach „Prze- glądu” Marek Czarkowski. Rząd, minister Adam Giersz i władze
Totalizatora Sportowego nie mogą więc twierdzić, że „nie wiedziały” do czego wiodą podejmowane wówczas decyzje. Wiedziały aż nadto dobrze! Ale grzecznie wykonywały wyrażoną wówczas publicz- nie wolę premiera Donalda Tuska.
Premier oczekuje… „Istota władzy sprawowanej przez
Platformę Obywatelską sprowadza się do spełniania oczekiwań premiera Tu- ska” – powiedział mi pewien, pragnący ze zrozumiałych względów zachować ano- nimowość, poseł PO. „Może on dziś po- wiedzieć o sobie – Państwo to ja!” – do- dał.
Rok temu premier wydał wojnę auto- matom o niskich wygranych i jeśli wierzyć
Stadiony na Euro 2012, w tym Narodowy w Warszawie, są budowane głównie ze środków pochodzących od Totalizatora Sportowego.
Producent kiosków internetowych
www.automaty-obudowy.pl 21
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40 |
Page 41 |
Page 42 |
Page 43 |
Page 44 |
Page 45 |
Page 46 |
Page 47 |
Page 48 |
Page 49 |
Page 50 |
Page 51 |
Page 52 |
Page 53 |
Page 54 |
Page 55 |
Page 56 |
Page 57 |
Page 58 |
Page 59 |
Page 60 |
Page 61 |
Page 62 |
Page 63 |
Page 64 |
Page 65 |
Page 66 |
Page 67 |
Page 68 |
Page 69 |
Page 70 |
Page 71 |
Page 72 |
Page 73 |
Page 74 |
Page 75 |
Page 76 |
Page 77 |
Page 78 |
Page 79 |
Page 80 |
Page 81 |
Page 82 |
Page 83 |
Page 84 |
Page 85 |
Page 86 |
Page 87 |
Page 88 |
Page 89 |
Page 90 |
Page 91 |
Page 92 |
Page 93 |
Page 94 |
Page 95 |
Page 96 |
Page 97 |
Page 98 |
Page 99 |
Page 100 |
Page 101 |
Page 102 |
Page 103 |
Page 104 |
Page 105 |
Page 106 |
Page 107 |
Page 108 |
Page 109 |
Page 110 |
Page 111 |
Page 112 |
Page 113 |
Page 114 |
Page 115 |
Page 116