This page contains a Flash digital edition of a book.
turystyka
nartach na Spitsbergenie i przepłynął w bo żyjąc w jednym miejscu i bez ruchu po-
poprzek Bałtyk na drewnianej tratwie. Pod- usychaliby jak kwiaty? W podróży przecież
czas swoich licznych podróży kopał złoto w rozwijają skrzydła! - Po prostu to się ma w
Podróżować - znaczy żyć
Amazonii, jak i pracował na plantacjach pie- sobie! Gdzieś w środku siedzi ta potrzeba

przu oraz herbaty w Kerali w Indiach. zmierzenia się z nieznanym: wejścia na
trudną górę, przemierzenia lodowej prze-
- Niefortunne jest stwierdzenie, że podróżu- strzeni, spłynięcia groźną rzeką, przedarcia
jąc szukamy czegoś, kogoś... Bo wyruszam się przez tajgę czy wilgotny las równikowy.
w podróż po przygodę, po to, czego nie znaj-
dę, przeglądając nawet najciekawsze kana- Michał żyje intensywnie, wciąż coś się wokół
ły z programami podróżniczymi – stwierdza niego dzieje, przygotowuje kolejne wyprawy,
Michał Kochańczyk - I ja tej przygody nie tworzy, marzy, realizuje. Jest szczęśliwy.
szukam, bo już sama podróż jest przygodą, - Emerytura podróżnika!? A co to takiego?
jaką jest satysfakcja wejścia na dziewiczą - śmieje się.
górę, przemierzenie bezludnej pustyni czy
spłynięcie groźną rzeką. Tak jak przygodą
Nomad gna
jest poznawanie życia ludzi, żyjących w od-
miennych strefach kulturowych czy świado-
Słucham z zapartym tchem i nie pozostaje
mościowych.
mi nic innego, jak przytaknąć. Bo przecież
i moja podróż trwa już od tak wielu lat. Pa-
Przejście przez życie jako podróżnik będący
miętam te pierwsze spontaniczne wypady
stale w ruchu, nie bojący się nieznanego i
autostopowe, gdy czuło się wiatr we wło-
nastawiony na nowe doświadczenia i wy-
sach i wolność w powietrzu. Gdy zatrzymy-
zwania – może o to w życiu chodzi? A może
wała się przypadkowa osoba, z którą prowa-
po prostu niektórzy nie potrafiliby inaczej,
dziło się ciekawe rozmowy, przemierzając
kolejne kilometry na drodze do wolności.
Fenomen autostopu polega na spontanicz-
ności i braku planowania. Bo i jak tu plano-
wać coś, co się po prostu musi wydarzać?
Później, gdy skończyłam studia, przyszedł
czas na te dłuższe podróże, bez ograniczeń
czasowych. Spakowałam plecak i miałam
jechać autostopem do Indii, a... znalazłam
się przez przypadek na kontynencie afry-
kańskim, na Saharze. I, zaakceptowana
przez żyjących tam Nomadów z plemienia
Arib, zostałam tam pół roku, zupełnie nie
myśląc o tym, kiedy wrócę – wszystko samo
się wydarzało. A potem wróciłam na chwilę
do Polski, by znowu ruszyć, tym razem na
podbój Azji. Rosja, Kazachstan, Indie, Ne-
pal... Magia bycia i rosnące skrzydła. I teraz
znowu jestem gotowa, by wyruszyć. Wkrót-
ce kolejna podróż. Plecak w kącie już czeka.
Paradoksalnie, dopiero będąc w podróży i
odrywając się od tego, co mam wokół sie-
bie, zaczęłam jeszcze bardziej doceniać “tu
i teraz” - sytuacje, miejsca i ludzi obok mnie.
I odkryłam Dom – taki prawdziwy, ale nie na
zewnątrz, a wewnątrz – w moim sercu. Tu,
gdzie cały świat jest Domem. Tacy ludzie to
współcześni Nomadowie, wieczni tułacze,
nie zaprzestający swej włóczęgi wędrowcy.
Bo, jak powiedział Hans Christian Ander-
sen: “Podróżować – znaczy żyć”.

Autor: Beata Jakuszewska
2009 Sierpień METROPOLIA 
Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23  |  Page 24  |  Page 25  |  Page 26  |  Page 27  |  Page 28  |  Page 29  |  Page 30  |  Page 31  |  Page 32  |  Page 33  |  Page 34  |  Page 35  |  Page 36  |  Page 37  |  Page 38  |  Page 39  |  Page 40  |  Page 41  |  Page 42  |  Page 43  |  Page 44  |  Page 45  |  Page 46  |  Page 47  |  Page 48  |  Page 49  |  Page 50  |  Page 51  |  Page 52  |  Page 53  |  Page 54  |  Page 55  |  Page 56  |  Page 57  |  Page 58  |  Page 59
Produced with Yudu - www.yudu.com