This page contains a Flash digital edition of a book.
14


15


ARTUR OSZEK, a tank command er i n G en eral


Maczek’s Polish 1st Armoured Division, has passed away at the age of 87 after spending most of his life in Scotland.


Shortly before his death, Artur, who spent his final years in Ayr, told his fascinating life story to Scotsbarszcz.


Born in Nowy Bytom near Katowice, he fought in World War ll on the side of the Germans before he handed himself over to American troops, becoming first a prisoner of the Allies and then joining the Polish Army in Britain.


He was 15 when war broke out and was sent to work on a farm in Germany before being conscripted against his will into the German Army. At 17 he was sent to France then Belgium before his division moved to the Eastern front, taking the young soldier to Sebastopol and Stalingrad. He was injured in battle in late 1941 and was returning to the Western Front after his recovery in a German hospital when he came across a group of American soldiers near Cologne. He took his chance to join the


Allies. “I walked towards them with my arms up and told them I was Polish,” Artur recalled. “They took me prisoner and I was held for two weeks until they were sure that I was who I said I was.”


He sailed from Cherbourg to Southampton and eventually arrived in the Scottish Borders, where General Maczek’s men were based.


Artur soon had his chance to fight the Nazis when his division crossed to Germany and after a series of victories, liberated a string of towns and villages in Belgium and Holland, including Breda in the Netherlands, which later established a museum in Maczek’s honour and made the General an honorary citizen of the town.


At the end of the war, Artur was demobbed in Scotland and wanted to return home – but his mother advised him not to return to Poland, which was, of course, then a part of the Soviet bloc and not a good place to be a Polish veteran. Like so many of his fellow countrymen, Artur decided to remain in Scotland and although he grew to love


his adopted home, he never forgave the Western leaders for handing his country over to Stalin.


“We were fighting to give Poland freedom,” he said. “Roosevelt and Churchill sold us out. Stalin was frightened of Sikorski – if he had still been alive at the end of the war, this would never have happened.”


His first job in Scotland was as a miner in Kirkconnel, Dumfriesshire. It was while he was living there that he met his future wife, Grace. They were married in 1956 and Artur became a devoted stepfather to Grace’s three children, Helena, Anne and Andrew.


Artur later found a job with a carpet manufacturer in Sanquhar where he remained until his retiral. They moved to Ayr, where Grace passed away in 2002.


Alrthough he never returned to live in Poland, Artur remained a proud Pole and was a frequent visitor back home, particularly after 1989, visiting the land of his birth every couple of years.


POLISH WAR VETERAN ARTUR OSZEK 1924-2011 POLSKI WETERAN WOjENNy Fotografia: www.hubertantoni.com


ARTUR OSZEK, dowódca czołgu w I -szej Dywizji


Pancernej Generała Maczka, zmarł w wieku 87 lat. Większość swojego życia spędził w Szkocji.


Krótko przed śmiercią, Artur który ostatnie lata życia spędził w Ayr, opowiedział swoją fascynującą historię Scotsbarszczowi.


Urodzony w Nowym Bytomiu koło Katowic, walczył podczas I I Wojny Światowej po stronie Niemieckiej, zanim poddał się Amerykanom, zostając pierwszym jeńcem Aliantów, i wkrótce potem został wysłany do Wielkiej Brytani, by dołączyć do Polskiej Armii.


Kiedy wybuchła wojna miał 15 lat. Jak wielu inych, został zesłany do pracy na farmie w Niemczech, a potem siłą wcielony do Armii Niemieckiej.


W wieku 17 lat został przeniesiony do Francji, potem Belgii, zanim jego dywizję wysłano na Front Wschodni, biorąc młodych żołnierzy na oblężenie Sewastopolu i Stalingradu. W 1941 po odniesieniu rany został odesłany na


Front Zachodni na rekonwalescencję w Niemieckim szpitalu, i tam, w okolicach Kolonii, poddał się napotkanej grupie Amerykańskich żołnierzy, ”Wyszedłem do nich z podniesionymi rękami i powiedziałem im, że jestem Polakiem,” Artur wspominał. „Wzięto mnie do niewoli, i trzymano dwa tygodnie, zanim upewnili się, że jestem tym za kogo się podaję”. Przetransportowano go z Cherbourg do Southhampton, i potem ku Scottish Borders, gdzie stacjonowali żołnierze Generała Maczka.


Wkrótce Artur dostał okazję by walczyć przeciwko Nazistom, kiedy jego Dywizja wkroczyła do Niemiec, wyzwalając po drodze miasta i wioski w Belgii i w Holandii, między innymi Bredę w Holandii, gdzie utworzono muzeum pamięci Generała Maczka i nadano Generałowi tytuł Honorowego Obywatela.


Po zakończeniu wojny Artur został zdemobilizowany w Szkocji i chciał wrócić do domu – ale jego Mama odradziła mu powrotu do Polski, która była wtedy oczywiście częścią bloku


Sowieckiego i nie najlepszym miejscem dla Polskich weteranów z Zachodu. Jak wielu innych współtowarzyszy, Artur postanowił pozostać w Szkocji, i jakkolwiek pokochał swoją nową ojczyznę, nigdy nie wybaczył Zachodnim przywódcą sprzedanie Polski Stalinowi.


„Walczyliśmy aby dać Polsce wolność. Roosevelt and Churchill sprzedali nas. Stalin bał się Sikorskiego – i gdyby on nadal żył po zakończeniu wojny, nigdy by się to nie wydarzyło” – wspominał Artur.


Artur zaczął pracować w Szkocji jako górnik w Kirkconnel, w Dumfriesshire. Tam spotkał swoją przyszłą żonę Grace. Pobrali się się w 1956, i Artur stał się ukochanym ojczymem dla trojga dzieci Grace, Heleny, Anne i Andrew. Artur pózniej znalazł pracę u producenta dywanów w Sanquhar, gdzie pracował do emerytury. Potem para przeniosła się do Ayr, gdzie Grace zmarła w 2002 roku. Jakkolwiek Artur nigd nie wrócił by żyć w Polsce, na zawsze pozostał dumnym Polakiem, i po 1989 roku odwiedzał kraj swoich narodzin regularnie.


Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23