search.noResults

search.searching

dataCollection.invalidEmail
note.createNoteMessage

search.noResults

search.searching

orderForm.title

orderForm.productCode
orderForm.description
orderForm.quantity
orderForm.itemPrice
orderForm.price
orderForm.totalPrice
orderForm.deliveryDetails.billingAddress
orderForm.deliveryDetails.deliveryAddress
orderForm.noItems
FRYZJERSTWO / KOSMETYKA FELIETON


dnia moczyłam stopy nad brzegiem stawu, drugiego – wychodziłam na spacer po swojej nowej dzielnicy, nie wiedząc jeszcze, że w betonowej dżungli widok z mostu różni się znacznie od tego, za którym tęskniłam. Pierwsza lekcja zafundowana mi przez miasto, które wkrótce potem na- zwę swoim domem.


wałam. Widząc go z oddali, przyspieszyłam tempa, by zdążyć do niego dotrzeć na sam zachód słońca. Po niedługim spacerze po dzielnicy moje oczy potrzebowały zieleni, widoku wody, spokojnej i kojącej linii horyzon- tu. Chwilę później stałam na kawałku buczącego, wibrującego betonu, spoglądałam przed siebie, a oczy miałam pełne łez. Rozpościerał się przede mną krajobraz tak paskudny, że mimowolnie otworzyłam chyba usta ze zdumnienia. Kilometrowa plątanina torów i śmieci, poprowadzo- na pomiędzy dziesiątkami szarych i brudnych magazynów, hal przemy- słowych, marketów i parkingów. Pierwsze rozczarowanie zafundowane mi przez miasto, które wkrótce potem nazwę swoim domem.


Warschauer Strasse. Pierwszy most, nad który pomaszero-


doku, uświadamiając sobie, że nie mięła nawet pierwsza doba w Berli- nie, a ja już tęsknię za tym, co polskie, usłyszałam za plecami ojczysty język. Gdybym chciała tu teraz zacytować pierwszy polski dialog, które- go byłam świadkiem, po pominięciu słów niecenzuralnych, składałaby się on jedynie z „no” jako przerywnika w serii przekleństw. Wizualna reprezentacja tego, co polskie, nie przedstawiała się lepiej. Banda pija- nych młodych dorosłych czy starych dzieci leżąca na środku chodnika za kartonem z napisem: punkt must stay drunk. Zbieramy na wino. Czułam się jak w pułapce. To, co nowe, było rozczarowaniem. To, co polskie, na- pawało mnie wstydem. Pierwszy dysonans tożsamościowy zafundowany mi przez miasto, które wkrótce potem nazwę swoim domem.


Warschauer Strasse. Uciekając wzrokiem od paskudnego wi-


Wielka hala, wielka impreza, wielkie nazwiska, wielka odpowiedzialność. Wbijam gwoździe szczotką do włosów, rwę linki wystawowe zębami, otwieram wino długopisem. Skupiona na robocie nawet nie wiem, czy bardziej się stresuję, że stracę robotę czy może tym, że jakieś to wszyst-


Warschauer Strasse. Pierwszy wielki projekt w nowej pracy.


ko na wariackich papierach, prowizoryczne, byle jakie. Nie mówię nic, bo w tej sytuacji mogłabym jedynie przeklinać, a mimo to, kobieta ze stano- wiska obok od razu zgaduje, że jestem z Polski. Twierdzi, że poznała po pracowitości i kreatywności, że Polacy tacy są, że zawsze znajdą wyjście z sytuacji, w której niejeden by się poddał. Pierwszy rumieniec dumy za- fundowany mi przez miasto, które wkrótce potem nazwę swoim domem.


wo głośnym mieście. Zna ją każdy miejscowy. Łamie sobie głowę, jak inny jest niemiecki porządek w tym miejscu. Tęskni do niej każdy turysta. Łamie sobie język, próbując wymówić jej nazwę w uberze. Brudna i za- tłoczona w ciągu dnia. A mimo to, jakaś taka przytulna na swój sposób. Brudna i zatłoczona w ciągu nocy. A mimo to, ciągnie do niej z jakąś niewytłumaczalną siłą. Ja myślę o niej wyjątkowo ciepło. Szczególnie w maju, kiedy siedzę w berlińskim biurze, podczas gdy Polska świętuje niepodległość.


To ona zafundowała mi pierwsze rozczarowania, powodowała wście- kłość, wycisnęła łzy, ale i pozwoliła czuć dumę. Miasto się jej trochę wstydzi, a trochę jednak wie, że bez niej nie byłoby tako samo. War- schauer Strasse - cała gama uczuć, które żywię do Polski, zamknięta pomiędzy dwoma skrzyżowaniami. To taka Polska we mnie – trochę się jej wstydzę, a trochę jednak wiem, że bez niej nie byłabym taka sama. Wiem, że bez zafundowanych mi przez nią rozczarowań, łez, wściekłości i żalu, nie nazwałabym Berlina domem i nie mogłabym z dumą tłuma- czyć zagubionym turystom, że Warschauer Strasse - ta fascynująca ich najdziwniejsza ulica Berlina swoją nazwę wzięła od Warszawy – stolicy mojej ojczyzny. Najdziwniejszego miejsca w moim życiu. Ojczyzny, bez której nie byłabym tu, gdzie jestem. A przecież lubię tu być. Poza Polską. Dzięki Polsce.


Anna Burek MOTORYZACJA / TRANSPORT Mandaty i punkty karne w Niemczech


Od maja 2014 roku obowiązuje w Niemczech nowy system przyznawania punktów karnych. Zebrane w Niemczech punkty są wysyłane do Flensburga, gdzie znajduje się Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego. Niemcy przyzna- ją punkty karne zarówno kierowcom krajowym jak i zagranicznym. Nie ma znaczenia, gdzie jesteśmy zameldowani i gdzie nasze prawo jaz- dy zostało uzyskane. Nie każde wykroczenie prowadzi automatycznie do wpisu do ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu dro- gowego. Upomnienia do kwoty wysokości 55€ nie są wpisywane do ewidencji. Do ewidencji wpisywane są jednak te wykroczenia, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego (te, które zostały wymienio- ne w niemieckim rozporządzeniu dotyczącym prawa jazdy – Fahrerlaubnis-Verordnung, skrót FeV). Nowy system punktów podzielony został na 4 stopnie: zastrzeżenie (1-3 punkty), upo-


mnienie (4-5 punktów), ostrzeżenie (6-7 punktów)oraz odebranie prawa jazdy (od 8 punktów). Od maja 2014 roku za wykroczenia przyznawany jest 1 punkt, przy rażących wykroczeniach z zakazem prowadzenia pojaz- dów mechanicznych przyznawane są 2 punkty, natomiast za czyny karne z cofnięciem prawa jazdy przyznaje się aż 3 punkty.


Okres przedawnienia punktów


Nowe unkty przedawniają się po 2,5; 5 i 10 latach. Każdy punkt traktowa- ny jest osobno, więc każdy z nich posiada własny termin przedawnienia. Po upływie tego czasu punkty karne są automatycznie anulowane. Termin przedawnienia rozpoczyna się z dniem uprawomocnienia decyzji admi- nistracyjnej lub wyroku, nie natomiast z dniem popełnienia wykroczenia bądź czynu karalnego. Należy jednak pamiętać, że dla każdego punktu w rejestrze obowiązuje oprócz tego tak zwany „okres przejściowy” (niem. Überliegefrist). Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia punk-


KONTAKTY | 33 KONTAKTY |


ty karne znajdujące się w rejestrze zostają uregulowane, lecz pozostają w nim zapisane na dodatkowy rok. Dopiero rok po upływie danego termi- nu przedawnienia dochodzi do całkowitego usunięcia punktów z rejestru. W przypadku nadużyć punkty te mogą zostać w pewnych sytuacjach uchy- lone. W okresie próbnym nie obowiązuje przedawnienie. Może to nastąpić najwcześniej po zakończeniu okresu próbnego – to z kolei może stać się problemem w przypadku przedłużonego okresu próbnego. Ilość punktów można sprawdzić w Federalnym Urzędzie Ruchu Drogowego (niem. Kraft- fahrt-Bundesamt, w skrócie KBA). Można to zrobić osobiście, listownie jak i online na stronie internetowej urzędu.


Redukcja punktów poprzez udział w szkoleniu (Fahreignungsseminar)


Udział w takim szkoleniu jest możliwy tylko raz na pięć lat. Szkolenie składa sie z 2 części: jednej z psychologiem ruchu drogowego (Verkeh- rspsychologe) – 2 terminy po 75 min oraz drugiej z instruktorem jazdy (Fahrlehrer) – 2 terminy po 90 min. Uczestnicząc w obu częściach można zredukować swoje konto punktów karnych w rejestrze o 1 punkt. Niestety opcja ta dostępna jest tylko dla kierowców, którzy posiadają nie więcej niż 5 punktów. Natomiast kierowcy, którzy przekroczyli liczbę 5 punktów karnych nie mogą skorzystać z tej możliwości.


Warschauer Strasse. Najgłośniejsza chyba ulica w wyjątko-


wspomnienie z Berlina. Przyjechałam latem pięć lat temu z małego polskiego miasteczka z urokli- wym brukowanym ryneczkiem, położonego nad rzeką, otoczonego polami i lasami. Przyjechałam w środku lata, z plecakiem pełnym obaw, właści- wie niechętnie, z powodów sercowych i przyczyn właściwie mnie samej niezrozumiałych. Jednego


Warschauer Strasse. To moje pierwsze


Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23  |  Page 24  |  Page 25  |  Page 26  |  Page 27  |  Page 28  |  Page 29  |  Page 30  |  Page 31  |  Page 32  |  Page 33  |  Page 34  |  Page 35  |  Page 36  |  Page 37  |  Page 38  |  Page 39  |  Page 40