search.noResults

search.searching

dataCollection.invalidEmail
note.createNoteMessage

search.noResults

search.searching

orderForm.title

orderForm.productCode
orderForm.description
orderForm.quantity
orderForm.itemPrice
orderForm.price
orderForm.totalPrice
orderForm.deliveryDetails.billingAddress
orderForm.deliveryDetails.deliveryAddress
orderForm.noItems
rzę miejsce, w którym będę się dzielić moimi spostrzeżeniami i opiszę wszystko w jednym miejscu, dostępnym dla wszystkich.


Berlin jest mieszanką ludzi i kultur, jest ogromny i różnorodny. Ja- kie tematy konkretnie znajdują się i znajdą swoje miejsce na „Blogu o Berlinie”?


Wszystkiego opisać się nie da. I może tutaj jest mój największy problem, bo przez studia i pracę mam za dużo tematów, a za mało czasu, żeby je wszystkie opisać. Na blogu staram się opisać zarówno kwestie waż- ne dla osób, które tu mieszkają, kwestie kulturowe, różnic kulturowych, jak i praktyczne wskazówki dla osób, które Berlin na dłużej lub krócej odwiedzają. Dlatego jest to tak naprawdę miejsce dla wszystkich zainte- resowanych Berlinem.


Jak podchodzi Pani do samego pisania? Seniorki - rbb/Monika Sedzierska


wieloma rzeczami, czytamy gazety, oglądamy telewizję. Granica seniora się przesunęła i my jesteśmy tego potwierdzeniem. Im człowiek starszy, tym więcej ma siły i ochoty na życie! W związku z tym bierze w nim czyn- ny udział. Nie można zamknąć się w czterech ścianach i patrzeć w sufit, bo nic dobrego z tyego n ie wyniknie. Trzeba być aktywnym.


Aktywność w starszym wieku nie jest jednak standardem. Polscy seniorzy w Berlinie często czują się wyobcowani i samotni, mimo tego nie uczestniczą w żadnych spotkaniach. Nawet do Was przy- chodzi zaledwie 20-30 osób. Jak to wytłumaczyć?


LS: My spotykamy się od 15 lat, ale nasza generacja starzeje się, a młod- si nie przychodzą do klubu. Nie wiem, dlaczego. Nie ciągnie ich.


JS: Czekamy na nowy narybek. Chcemy przekazać pałeczkę, bo jeste- śmy już w zaawansowanym wieku. Chętnie pomożemy i przekażemy nasze doświadczenie, ale trzeba dużo cierpliwości i odwagi, żeby ktoś młodszy wziął to w swoje ręce. Może się ktoś znajdzie i przyjdzie do nas ze swoim pomysłem. Młode dziewczyny zakładają dużo organizacji polo- nijnych, ale nie są zainteresowane seniorami. Szkoda.


Oferta dla polskich seniorów w Berlinie jest bardzo skromna. Ile jest podobnych grup?


JS: Doszły nas słuchy, że Związek Polaków w Niemczech też próbuje założyć grupę seniorów, ale szczegółów nie znamy. My istniejemy już od15 lat. W maju hucznie będziemy obchodzić nasze urodziny w AWO z udziałem przedstawicieli z Ratusza Kreuzberg. Komórka, która w ra- tuszu zajmuje się imprezami dla seniorów, dużą wagę przywiązuje do tego wydarzenia. Jesteśmy im bardzo wdzięczni, bo pomagają nam i przez to jest łatwiej. Uczestnictwo w spotkaniu naszego klubu to wyda- tek rzędu 3 euro, bo zbieramy na kawę, herbatę i jedzonko. Jeśli idziemy na tańce - z muzyką na żywo kosztuje to tylko 4 euro. Wszystkich na to stać i nikt nie może powiedzieć, że z powodów finansowych nie może do nas przyjść. Spotkania klubu odbywają się raz w miesiącu, natomiast „la- tamy” po wszystkich możliwych imprezach dla seniorów w Berlinie, dzięki temu, że nawiązałyśmy kontakty. Nie siedzimy w domu. Filmy, spotkania, imprezy, wycieczki statkiem, tańce, hulanki i swawole.


Czego chciałyby Panie życzyć polskim seniorom w Berlinie?


LS: Żeby nie brali życia tak bardzo na serio. Trzeba podchodzić do życia z humorem, nawet jeśli coś dokucza i boli. Wyjść z domu, iść na space- rek, rozruszać się, zachwycić otoczeniem, cieszyć Berlinem. Przy okazji umówić się z koleżanką i pojść na kawę. Tego życzę.


JS: Nie ma co się nad sobą użalać. Wiemy, że ze zdrowiem jest różnie, ale aktywne życie może nam pomóc. Głowa do góry, nie smućmy się! Przychodźcie do nas, będzie weselej. W grupie jest raźniej. Pomagamy sobie i wspieramy się wzajemnie.


Spotkania polskich seniorów odbywają się w każdy pierwszy piątek miesiąca o godz. 14.00 w budynku AWO Begegnungszentrum Kre- uzberg, przy Adalbertstrasse 23a, 10997 Berlin, stacja Kottbusser Tor (U1 i U8).


Telefon kontaktowy do Jolanty Sierańskiej 030 - 927 54 57. Berlin w blogu


Blogów w sieci nie brakuje, i dobrze. Są one często ciekawym, bo bar- dzo subiektywnym źródłem informacji. Od początku roku doszedł jeszcze jeden: „Blog o Berlinie”. Jego autorka, Klaudia Tomaszewska, była go- ściem w studiu radia COSMO po polsku.


Dlaczego zdecydowała się Pani pisać o Berlinie właśnie w formie internetowego bloga?


Zawsze lubiłam pisać. W Berlinie przeżyłam dużo różnych doświadczeń i przygód. Poznałam bardzo ciekawych ludzi z całego świata. To mnie zmotywowało do pisania o Berlinie. Ponadto moja rodzina i moi znajomi pytali mnie, jak się w Berlinie żyje i jak ja sobie radzę z tym miastem. Więc stwierdziłam, że zamiast odpisywać każdemu po kolei, stwo-


|


Radio COSMO po polsku o godz. 18.00 livestream w internecie i na smartfonach w aplikacji WDR o godz. 22.00 na antenie radia COSMO


w Berlinie na fali 96,3 MHz w Nadrenii Północnej - Westfalii - 103, 3 MHz, w Bremie i Dolnej Saksonii – 95,6 i 98,9 MHz.


tel. 030 - 97 993 - 35 610 www.cosmoradio.de polnisch@rbb-online.de


Gramy, informujemy i słuchamy Państwa głosów. Audycje prowadzą: Monika Sędzierska, Adam Gusowski, Tomasz Kycia i Maciej Wiśniewski.


KONTAKTY | 23 KONTAKTY Klaudia Tomaszewska - rbb/Adam Gusowski


Najlepiej pisze mi się na gorąco. Jeżeli jestem w jakimś ciekawym miej- scu i jeszcze może akurat w jakimś wyjątkowym momencie, to staram się od razu o tym pisać. Moje tematy pojawiają się spontanicznie. Biorę je zarówno ze swojego życia, jak i z opowieści lub opisanych w prasie zdarzeń i sytuacji. Tematów nie brakuje również dlatego, że Berlin zro- bił i robi nadal na mnie ogromne wrażenie. Ale muszę przyznać, że nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Byłam tutaj wielokrotnie i samo miasto mi się nie podobało. Dzisiaj myślę, że powodem tego było nie- zrozumienie tego miejsca. Nie znałam też dobrze historii Berlina, co jest bardzo ważne, żeby zrozumieć miasto. Ale w momencie, gdy odkryłam historyczne tło, wszystko zaczęło się zmieniać. Dzisiaj widzę to innymi oczami. To bardzo ciekawe miejsce. Zaskakuje nas każdego dnia. To proces, który nigdy się nie skończy. Tworzą go ludzie, ich poglądy, ich kultury. Chyba najbardziej fascynują mnie właśnie sami Berlińczycy.


Berlin się cały czas zmienia. Jak go opisać, żeby te zmiany uchwy- cić?


Staram się być na bieżąco, odkrywać nowe miejsca, rozmawiać z ludź- mi, poznawać ich. Często pytam ludzi, co jest dla nich nowe, co powin- nam jeszcze zobaczyć. Słucham ich uważnie. Nie siedzę w domu, tylko jestem w tym mieście. Sprawdzam, zaglądam, podpytuję… To jest mój sposób na aktualność bloga o mieście w nieustannym ruchu.


Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23  |  Page 24  |  Page 25  |  Page 26  |  Page 27  |  Page 28  |  Page 29  |  Page 30  |  Page 31  |  Page 32  |  Page 33  |  Page 34  |  Page 35  |  Page 36  |  Page 37  |  Page 38  |  Page 39  |  Page 40