search.noResults

search.searching

dataCollection.invalidEmail
note.createNoteMessage

search.noResults

search.searching

orderForm.title

orderForm.productCode
orderForm.description
orderForm.quantity
orderForm.itemPrice
orderForm.price
orderForm.totalPrice
orderForm.deliveryDetails.billingAddress
orderForm.deliveryDetails.deliveryAddress
orderForm.noItems
CO? GDZIE? KIEDY? » Wir Zentrum Berlin-Spandau verstehen Sie!


U nas otrzymacie Państwo kompetentne konsultacje na temat mobilności – rownież w języku polskim.


Kontakt w języku polskim:


Marcel Wieczorek Tel. 030 338 009 220 Fax 030 338 009 211 marcel.wieczorek@autohaus-berolina.de


Brunsbütteler Damm 40, 13581 Berlin www.audi-zentrum-berlin.de


Zapewniamy:


- Certyfikowanych sprzedawców z wieloletnim doświadczeniem - Łatwe i uczciwe finansowanie, leasing i okazyjne oferty - Ogromny wybór: dostępnych jest ponad 1000 nowych i używanych aut


- Gwarantowaną i sprawdzoną jakość naszych warsztatów mistrzowskich


- Atrakcyjną kartę klienta, Berolina Joycard z wieloma ofertami, rabatami, promocjami i innymi udogodnieniami


Autohaus Berolina Gruppe Ein Unternehmen der


FELIETON


Polka? Z czym kojarzy się nam to, co polskie? Z rodziną? Z tradycją? Z domem? Jak często mamy czas, by przystanąć na chwilę i się nad tym zastanowić? Dla mnie grudzień i nostalgiczna atmosfera świąt Bożego Narodzenia, czas spędzony z najbliższymi i kultywowanie rodzimych zwy- czajów to dowód na to, że od polskości nie potrafię uciec. Nie potrafię i nie chcę.


ważniejsze budynki na całym świecie rozbłysły biało-czerwonymi świa- tłami. Międzynarodowe media przywoływały naszą niełatwą historię. Moi znajomi wysyłali mi tego dnia życzenia z okazji naszego święta. Nie pa- miętam takiej dumy odkąd się urodziłam. Dumy z mojego kraju. I choć na co dzień o nim zapominam, na niego narzekam, nie zawsze dobrze o nim mówię, to szanuję go. Tak, jestem dumna z Polski.


przez historię, teraz trochę w pogoni za przygodą – migrujący po całym świecie, nieraz zaczynający od zera, pokornie uczący się języka, nowych obyczajów, budując sobie dom poza Polską. I choć krzywdzące stereotypy na nasz temat nie wzięły się znikąd, powoli ustępują miejsca pochwalnym komentarzom. Kiedy widzę, ilu Polaków w Berlinie radzi sobie lepiej niż niejeden Niemiec, kiedy spotykam swoich krajan na międzynarodowych konferencjach, słucham o ich pomysłach, karierach i planach, wiem, że nie chciałabym być nikim innym. Jestem dumna z bycia Polką.


marczne. Tak było do niedawna – teraz jednak coraz częściej słyszy się: naturalne, ekologiczne, dobre jakościowo, tradycyjne. To, co polskie, od zawsze kojarzy się dobrze i choć będąc na miejscu, niełatwo to dostrzec, nasza polska jakość doceniania jest w Europie i na świecie. Chcąc nie chcąc, szukam za granicą polskich smaków, doceniam polskie poczucie


Polak, Polka – dumni, zaradni, pracowici. Wcześniej zmuszeni Polska – świętowaliśmy w tym roku 100 lat niepodległości. Naj-


Polska. Polak. Polka. Polskie. Czym są dla nas te słowa? Co dla nas oznaczają? Z czym się nam koja- rzą? Czy myślimy o tym na co dzień? Kim jesteśmy my, Polacy? Tutaj w Berlinie. Tutaj w Niemczech. Tu, w tym świecie. Co oznacza dla nas nasze po- chodzenie? Czy chętnie przyznajemy się do swoich korzeni? Czy z dumą mówimy o sobie: ja, Polak; ja,


humoru, tęsknię za polskim filmem, polską literaturą i widoczną w nich polską wrażliwością. Kiedy znajomi z innych krajów chwalą polską go- ścinność, pękam z dumy i jak nigdy, tęsknię do siebie.


Do domu? W domu, czyli gdzie? W domu rodzinnym czy tym budowa- nym już samodzielnie? A może w zupełnie obcych czterech kątach, które po prostu są nam bliskie? Z bliskimi, czyli z kim? Z rodziną, zna- jomymi, przyjaciółmi? Czy może po prostu z ludźmi, których mamy wokół? Po swojemu, czyli jak? Jak się nam podoba czy jak zostaliśmy wychowani? Jak często zadajecie sobie to pytanie? Na ile to, kim je- stem zależy ode mnie, a na ile od tego, gdzie się wychowałam, kto mnie wychowywał i w jakim języku?


Do siebie, czyli dokąd? Do Polski? Do rodzinnego miasta?


Bożego Narodzenia. Wpadam do rodzinnego domu jak do siebie, choć nie mieszkam tam od lat. Moje kapcie nadal leżą w tym samym miej- scu, w którym zostawiłam je, wyjeżdżając na studia. Drzwi wejściowe nadal trudno zamknąć tak, by nikt nie usłyszał, co przypomina mi o nie- udolnych powrotach do domu zbyt późno niż było dozwolone. Nawet zapach jest ten sam – pachnie domem, tym, co znam od zawsze: szar- lotką, kawą z kardamonem i wodą kolońską dziadka. Dokładnie wiem, jakimi słowami przywita mnie babcia, nie muszę zgadywać, co będzie na pierwszy obiad. Siadamy razem przy stole i, pijąc niemiłosiernie słodką czarną herbatę z cytryną, rozdzielamy świąteczne obowiązki.


Polskie – tanie a dobre, trochę kiczowate, często kolorowe i jar-


zapytałby, po co to wszystko. Lepienie pierogów, uszek, wykrawanie tysiąca pierniczków i kruchych ciasteczek – ktoś zasugerowałby, że przecież można kupić. Namaczanie moczkowego piernika, krojenie bakalii i robienie zasmażki – ktoś powiedziałby, że to obrzydliwe. Wy- cieczka do kościoła po ogień betlejemski, odczytywanie pisma świę- tego, wspólna modlitwa – ktoś wyśmiałby naiwną wiarę. Łamanie się opłatkiem, chowanie sianka pod obrusem i zostawianie pustego nakry- cia – ktoś powiedziałby, że to zbędne. A dla mnie to wszystko. I kiedy słyszę pierwsze dźwięki pianina i moich bliskich intonujących pierwszą świąteczną kolędę, nawet do głowy nie przyjdzie mi zapytać, czym dla mnie jest Polska i to, co polskie. Bo wtedy, bardziej niż kiedykolwiek, wiem, że jest dla mnie wszystkim.


Anna Burek KONTAKTY | 5 KONTAKTY | Mycie okien, szorowanie podłóg, pastowanie mebli – ktoś Ja odpowiedzi na te pytania znajduję właśnie w czasie świąt


Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23  |  Page 24  |  Page 25  |  Page 26  |  Page 27  |  Page 28  |  Page 29  |  Page 30  |  Page 31  |  Page 32  |  Page 33  |  Page 34  |  Page 35  |  Page 36  |  Page 37  |  Page 38  |  Page 39  |  Page 40  |  Page 41  |  Page 42  |  Page 43  |  Page 44