Wynająć Mikołaja
Uwaga! Tekstu nie powinny czytać osoby wierzące w Świętego Mikołaja!
W okresie przedświątecznym niemal każdy pracodawca organizuje tak zwane wigilie dla swoich pracowników. Spotykamy się ze znajomymi, mamy spotkania w swoich klu- bach tańca, szkołach językowych, szkołach i przedszkolach dzieci. Pijemy Glühwein na jarmarkach, może zapraszamy sąsiadów na małą nasiadówkę (czy ktoś to jeszcze robi?). Ubieramy choinki i umieszczamy pod nimi prezenty. A potem prawdziwe Święta. Ogrom przygotowań. Ale często zapominamy o naj- ważniejszym: o Weihnachtsmannie czyli Mi- kołaju, który może nam uatrakcyjnić wieczór! I teraz najlepsza wiadomość: Mikołaja moż- na wynająć.
W Internecie aż huczy od ofert. Istnieją spe- cjalne agencje specjalizujące się w tej ofer- cie. I teraz ponosi nas wyobraźnia. Wśród ilu Mikołajów można wybierać? Którego byśmy wybrali? Tego z bardzo czerwonymi polikami czy tego z bledszymi? Na pewno z piękną naturalną długą siwą brodą. Ze sztuczną brodą kandydaci odpadają. Trochę grubiut- kiego (koniecznie z brzuszkiem!), o uroczym uśmiechu. I żeby mu dobrze z oczu patrzyło. No i nie może być łysy. Ani za niski. Za wyso- ki też nie. Nigdy z orlim nosem za to w pięk- nym czerwonym stroju. Kaszmirowym, ża- den poliester! A zatem do agencji. A tam do Mikołaja żona Mikołaja na dodatek. I Anioł. A suma w portfelu topnieje. Może skorzystać lepiej z ofert od osób prywatnych. Tu też za-
trzęsienie. Tutaj polecamy czytać portale in- ternetowe z ogłoszeniami albo zanurzyć się w wyszukiwarkach internetowych. Na pewno „coś” znajdziemy. Pytanie, jak dobre będzie to „coś”. Sprawa wygląda następująco: im większa suma tym piękniejszy Mikołaj. Nie- stety. A ceny są przeróżne. Zbadałam spra- wę: W Berlinie można wynająć „świętego” już za około 30 Euro. Trochę nie chce mi się wierzyć i obawiam się, że ten Mikołaj mógłby pojawić się bez kostiumu... No i jest tak, jak myślałam: prawidziwa broda – bardzo droga. Tu trzeba wydać nawet 350 euro (aż żal, że nie jestem w stanie wyhodować swojej wła- snej, idealnie zadbanej, długiej i siwej, ech!). Mikołaj w wyszukanym pięknym kostiumie też jest oczywiście drogi (ok. 170 Euro), ale taki „moderny”, czyli Mikołaj w garniturze – jeszcze droższy – ok. 190 Euro!) Seksowny Aniołek wypada trochę taniej (ok. 160 Euro). Najdrożej oczywiście jest w Wigilię. Aaa! Jedna firma na terenie całych Niemiec dys- ponuje 38 tysiącami Mikałajów!!! I dodatko- wa niespodzianka-oferta. Można zamówić nawet list od Świętego! Tu istnieje wiele wzo- rów i, jak czytam na jednej ze stron, listów można „generować” wiele. Także takich dla niegrzecznych dzieci. Jest to „kein Problem”. Ale może jednak z tego zrezygnuję. Dla mnie okres Świąt to okres przebaczenia win! Ho Ho Ho! A może ktoś szuka zajęcia i czuje się na siłach chodzić w czerwonym kostiumie? Takie osoby znajdą wiele propozycji pracy. „Lukrative Bezahlung” kusi, ale trzeba być punktualnym, mieć dobre nastawienie do dzieci i „mówić perfekt po niemiecku”. No i prawo jazdy się przyda.
O czym należy pamiętać? Żeby Mikołaja wynająć wcześniej, nie na ostatnią minutę. Najlepiej jeszcze przed 1 grudnia. Kto gapa i zapomni, do tego dotrze Mikołaj chudzina, smutasek ze sztuczną brodą, w czerwonym swetrze i prawdopodobnie o 9 rano.
Oto kilka porad:
1. Najlepiej umówić się z kandydatem na rozmowę wstępną. Znawcy powiadają, że z Mikołajem jest jak ze współloka- torem: musicie do siebie pasować! Jeżeli przy pierwszym spotkaniu darzą Państwo ciepłym uczuciem swego roz- mówcę – bingo! Trafili Państwo w dzie- siątkę!
2. Idealny Mikołaj to punktualny Mikołaj, ale jest on bardzo zapracowany, naj- lepiej wyznaczyć mu powiedzmy dwu- godzinne „okienko”, w którym musi się zjawić. Unikniemy w ten sposób nerwów a i Mikołaj nie wpadnie do nas zziajany.
3. Trzeba obmyślić plan przekazania po- darunków. Uwaga! Tych z Państwa, którzy myśleli, że podarunki są w ce- nie, wyprowadzam z błędu – nie są.
4. Ważne: Jak ma zjawić się gość w na- szym domu. Budowa kominu nie za- wsze wchodzi w grę. Musi zadzwonić do drzwi. Trudno. No może ewentual- nie zadzwonić dzwonkiem. Ale najle- piej niech zapowie się smsem.
,,Czekając na Mikołaja”
Na czubku choinki gwiazda złota Niech zabłyśnie piękna, duża! By Święty Mikołaj idąc Zobaczył ją aż z podwórka
Zaświecimy lampek tuzin Niech choinka pięknie świeci Niech święty Mikołaj widzi Że czekają grzeczne dzieci
5. Konieczne jest ustalenie tego, jak ma przebiegać wizyta. Nie ma nic gorsze- go, kiedy nikt nie wie, co ma robić, do- kąd pójść, co mówić.
6. Wymagajmy. Koniecznie przyda się i wprowadzi w dobry humor wierszyk na przywitanie (tu np. po niemiecku: „Drauß‘ vom Walde komm ich her und muss euch sagen, es weihnach- tet sehr“)
5. Pamiętajmy: Mikołaj może przynieść również choinkę.
6. Śpiew, śpiew i jeszcze raz śpiew!
7. Ustalmy wysokość zapłaty i wręczmy pieniądze dyskretnie.
8. Może najważniejsze: ustalmy to, jak Mikołaj ma wyglądać. Nie chcemy tego dnia dżinsów ani tenisówek.
9. Mikołajom ze sztuczną brodą nie pro- ponujmy niczego do picia ani jedze- nia. Może okazać się to bardzo trudne i grozi blamażem. Ciasteczka na drogę jak najbardziej!
Wesołych Świąt! Marta Szymańska
KONTAKTY | 31 KONTAKTY |
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40 |
Page 41 |
Page 42 |
Page 43 |
Page 44