This page contains a Flash digital edition of a book.
Natalie Welfens


Dlaczego uczysz się polskiego? - Moja mama jest Polką, mój tata jest Niemcem. Pomimo tego, że moja mama starała się zawsze rozmawiać ze mną po polsku i regu- larnie odwiedzałyśmy dziadka w Warszawie, w którymś momencie język niemiecki, i później też inne języki obce, zajęły dużo prze- strzeni. Długi czas polski był dla mnie „pasywnym językiem”, w tym sensie, że dużo rozumiałam, mogłam oglądać filmy po polsku i rozu- miałam, co opowiadał mi dziadek, ale nie potrafiłam odpowiadać. Chciałam to zmienić i dlatego dość prędko po przyjeździe do Berlina wylądowałam na cotygodniowym kursie języka polskiego w szkole Polka Dot. W ten sposób mogę używać „aktywnie” polskiego.


Co jest dla ciebie najtrudniejsze w nauce języka polskiego? - Przypadki gramatyczne! Długo z trudnością przychodziło mi też czytanie, bo nie znałam kształtu graficznego wielu słów, teraz jed- nak jest lepiej.


Co pomyślałaś po pierwszych zajęciach polskiego? - Pomyślałam, że mam rzeczywiście coś takiego jak intuicja języ- kowa, ale też że czasami mi jej zupełnie brak. Kiedy czytaliśmy nasz pierwszy tekst literacki (to był „Latarnik” Sienkiewicza), odniosłam wrażenie, że właśnie otwierają się dla mnie drzwi do literackiego i kulturowego uniwersum. To było jedno z najpiękniejszych przeżyć na kursie.


Co jest dla ciebie najważniejsze w kursie językowym? - Kurs językowy to swego rodzaju „bezpieczna przestrzeń”, w której każdy może mówić w swoim tempie, kreować słowa i też robić błę- dy, bez obawy, że zostanie poprawiony w pouczającym tonie albo nawet wyśmiany. Śmiejemy się często z naszych własnych, śmiesz- nych błędów, ale zawsze razem i nigdy z kogoś.


Jakim językiem jest dla ciebie polski? - Polski jest dla mnie w ścisłym tego słowa znaczeniu językiem matki (pol. językiem ojczystym). A też i językiem dziadka. Dlatego mam z polskim emocjonalny związek, dużo bardziej niż z innymi językami obcymi. Ze względu na dźwięk polski jest dla mnie dużo bardziej miękki niż niemiecki, też bardziej melodyjny i czasem bardzo dźwię- konaśladowczy.


Jakim krajem jest dla ciebie Polska? Co lubisz/czego nie lubisz? - Przez długi czas myślałam, że w Polsce ludzie są bardziej gościnni, mili, towarzyscy i solidarni. Również, że więzy rodzinne są mocniej- sze. Kiedy jednak opowiedziałam to raz młodemu Polakowi w Krako- wie, to wyśmiał mnie i stwierdził, że może i tak było wcześniej, ale teraz dużo się zmieniło a społeczeństwo się zindywidualizowało. Chciałabym to lepiej zrozumieć, ale żeby wyrobić sobie taki własny i autentyczny obraz sytuacji, trzeba dłużej przebywać w Polsce.


Masz swój ulubiony polski wyraz, wyrażenie? - Nie mój cyrk, nie moje małpy. Ale numer! Dobranoc, pchły na noc!


fot. Grzegorz Cholewiak


Christof Nawrati


Dlaczego uczysz się polskiego? - Najpierw chciałem po prostu uczyć się jakiegokolwiek języka sło- wiańskiego. Chciałem mieć klucz do nowych poglądów, do tego, co mi, wychowanemu na Zachodzie, było dotychczas nieznane. Po zas- tanowieniu wybrałem język polski.


Co pomyślałeś po pierwszych zajęciach polskiego? - Pomyślałem: O Boże – tutaj czuję się jak dziecko w przedszkolu!


Co jest dla ciebie najważniejsze w kursie językowym? - Poczucie, że wszyscy uważają, że to o.k., jeżeli od czasu do czasu jesteś niemowlakiem. Lubię żartować i przebywać w grupie. No i oczywiście ważna jest pani nauczycielka. Jej metoda nauczania, cierpliwość, poczucie humoru! Czynnik praktyczny również jest dla mnie ważny: nie chcę kursu daleko od domu.


Jakim krajem jest dla ciebie Polska? Co lubisz/czego nie lubisz? - Polska to kraj, do którego rodzinnie co roku podróżujemy. Byliśmy już tam 5 razy. Było wspaniale! Teraz nawet córka kibicuje polskiej drużynie piłkarskiej. Poza tym łączy nas bardzo wiele rzeczy: kultu- ra, historia, biznes... Nie lubię stereotypów o Niemcach i bardzo mi się podoba otwartość polskiej młodzieży.


Masz swój ulubiony polski wyraz lub wyrażenie? Tak, wiele: „na cały regulator”, „z księżyca spadłeś?”, „cholera, coś się nie zgadza”, „Pan się nie przejmuje! Ja też jestem mały, Napo- leon też był mały”. Problem polega na tym, że często zapominam, w których sytuacjach one pasują!


KONTAKTY | 21 | KONTAKTY


Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23  |  Page 24  |  Page 25  |  Page 26  |  Page 27  |  Page 28  |  Page 29  |  Page 30  |  Page 31  |  Page 32  |  Page 33  |  Page 34  |  Page 35  |  Page 36  |  Page 37  |  Page 38  |  Page 39  |  Page 40  |  Page 41  |  Page 42  |  Page 43  |  Page 44  |  Page 45  |  Page 46  |  Page 47  |  Page 48