FELIETON Polityczny punkt widzenia
Powszechnie wiadomo, że Polacy uznawani są za naród wyjątkowo narzeka- jący na wszystkich i na wszystko. Trudno znaleźć Rodaka, zwłaszcza mieszka- jącego w Polsce, który wypowiadałby się pochlebnie o obecnej sytuacji materialnej, społecznej, czy politycznej. Z natury jesteśmy pesymistami i nie jest łatwo nas zadowolić. Czasem jednak trudno się z taką postawą nie zgodzić…
Generalnie rzecz ujmując – jestem daleka
od wszelkich tematów politycznych, niechęt- nie patrzę na sejmowe kłótnie i przepychan- ki, a także staram się być jak najdalsza od oceniania i krytykowania politycznych poczy- nań. Najlepiej byłoby kierować się zasadą, że należy kibicować obecnie sprawującym wła- dzę, bo przecież ich sukcesy – przekładają się na dobro wszystkich obywateli. W związku z tym, że moje serce na zawsze
będzie związane z Polską, staram się na bie- żąco śledzić wydarzenia w naszym kraju. Toteż z coraz większym zatrwożeniem i niepo- kojem spoglądam na polską scenę polityczną. Nie jest łatwo określić kierunek, w którym zmierzają politycy, na pewno można zauwa- żyć, że wielu z nich ma nieco „wyższe” aspi- racje i stara się robić karierę nie tyle politycz- ną, co medialną - i zasłużyć na miano cele- bryty. Ostatnio taką karierę, choć z pewnością nie na własne życzenie, zrobił Adam Hofman. Przedstawiciel najbardziej konserwatywnej partii, Prawa i Sprawiedliwości, podczas wyja- zdowego posiedzenia klubu udowodnił, że nic co ludzkie, nie jest mu obce i z radością zapre- zentował partyjnym kolegom i koleżankom swoje przyrodzenie. Zachowanie posła wzbu- dziło wiele kontrowersji, wszak nikt nie spo- dziewał się takiej postawy u opozycyjnego polityka. Jakkolwiek tego nie interpretować, wydarzenie to pokazało, że politycy nie są tacy, na jakich się „malują”. Można oczywiście mieć pretensje za upublicznienie omawiane- go filmu, zastanawiać się, czy było to słuszne postępowanie. Z drugiej zaś strony, politycy od prawa do lewa wyszukują haków i haczy- ków na przedstawicieli innych partii wytykając im drogie auta, zegarki, restauracje i wiele, wiele innych. To niestety coraz bardziej zaniża zaufanie i szacunek do przedstawicieli tego niewątpliwie ważnego i trudnego zawodu. Odnoszę wrażenie, że walki polityczne w tej sferze są o wiele bardziej zacięte niż te na sali sejmowej podczas podejmowania decyzji
ważnych dla całego kraju. Nic dziwnego, że w Rodakach rodzi się bunt wobec wszelakiej działalności polityków i że coraz trudniej uwierzyć w powołanie i misyjną funkcję bycia senatorem, czy posłem. Z pewnością istnieją także tacy politycy,
którzy za wszelką cenę chcą się wykazać, mają własne wizje i skrupulatnie starają się je realizować. Przykładem jest temat katastrofy smoleńskiej, który jest jak wiadomo wciąż niedokończony i analizowany na wszelkie mo- żliwe sposoby. Nie chciałabym się jednak nim zajmować, bo w moim mniemaniu wszystko zostało już wyjaśnione, a dochodzenie szcze- gółów należy pozostawić rodzinom ofiar, o których dzisiaj już nikt nic nie mówi, bo prze- cież najważniejsza jest walka polityczna… Moją uwagę zwrócił bardzo interesujący
artykuł Gazety Wyborczej o interpelacjach po- selskich. Okazuje się bowiem, że posłowie w tej kwestii są wyjątkowo aktywni i w ciągu ostatnich dwóch lat złożyli ponad 20 tys. ta- kich interpelacji. W pierwszym momencie na- leżałoby się cieszyć i mieć nadzieję, że w par- lamencie zasiadają jeszcze tacy ludzie, którzy pracują z ogromnym zaangażowaniem. Nie- stety, po głębszej analizie okazuje się, że nad- aktywność nie zawsze jest godna uwagi. Rekordzistką w tej dziedzinie jest poseł Anna Sobecka, która złożyła już niemal 1500 deklaracji. Konserwatywna posłanka zajmuje się głównie tematami patriotycznymi. Tak też wyraziła swoje niezadowolenie w kwestii braku religii na maturach oraz zaniepokoiła się pogłoskami o usunięciu z dyplomów magis- terskich wizerunku orła w koronie. Jako zwo- lenniczka TV Trwam i ojca Rydzyka zagorzale walczyła także o miejsce na multipleksie su- gerując, że brak tej telewizji, to całkowity dowód na to, że w Polsce nie ma już demo- kracji. Z kolei inny poseł zaczął się zastana- wiać, czy obelgi wobec homo- i transseksu- alistów powinny być karane, gdyż mogłoby to stanowić swego rodzaju zamach na wolność
KONTAKTY | 30 | KONTAKTY
słowa, a także ograniczenie osób o konserwa- tywnym światopoglądzie. Pytania kierowane do rządu są także bardziej absurdalne, jak np. o możliwość wystąpienia na terenie Polski afrykańskiego pomoru świń, czy wymierania pszczół. Jednakże to poseł Kazimierz Moskal bije innych na głowę i w swojej interpelacji z niepokojem patrzy na bajki, które dzieci mogą oglądać w Telewizji Polskiej. Według niego kreskówki te mogą spowodować zabu- rzenia w zachowaniu dziecka i że tylko z pozo- ru są takie niewinne. (Czyżby to spowodowało brak Wieczorynki w TVP1? Miejmy nadzieję, że nie.) Wyżej wymienione przykłady to inter- pelacje kierowane głównie przez opozycy- jnych posłów PiS. Natomiast lewicowa strona opozycji także potrafi wysnuć interesujące spostrzeżenia i wnioski. Otóż polityk SLD – Piotr Chmielowski ma wiele zastrzeżeń co do nauki religii. Uważa on, że nie należy uczyć dzieci o cudach Jezusa, jak choćby o przemia- nie wody w wino, gdyż może to być zachętą do konsumpcji alkoholu. Dostrzega także nie- bezpieczeństwo w nauczaniu o chodzącym po wodzie Chrystusie i pyta ministerstwo, czy znane są przypadki utonięć chcących naśla- dować Zbawiciela. Sama historia Męki Pań- skiej także według posła nie powinna być poruszana w szkołach, gdyż osądzanie, biczo- wanie i ukrzyżowanie to nieodpowiednie treś- ci dla uczniów szkół podstawowych. Wśród pomysłów posłów można też od-
naleźć naprawdę szokujące zagadnienia. Pojawia się zatem pytanie o to, co rząd zamie- rza zrobić z dziećmi-inwalidami poczętymi metodą In-vitro i skąd będą pozyskiwane środki na ich leczenie i opiekę, a także czy resort sprawiedliwości przewiduje zakaz sto- sowania tej metody poczęcia. Są też tacy, którzy oburzają się obecnością flagi Unii Europejskiej wiszącej tuż przy fladze Polski, gdyż ich zdaniem ukazuje to służalcze pod- danie się naszego kraju wobec Unii. Orga- nizacja wydarzeń kulturalno-medialnych także zajmuje niektórych posłów. Przykładem jest koncert Madonny, który odbył się 1 sier- pnia bieżącego roku. Zdaniem posła Stanis- ława Pięty wybór tego terminu to przejaw antyreligijnej i antynarodowej prowokacji. Z pewnością można byłoby wskazać jesz-
cze wiele podobnych „wyjątkowych” spraw poruszanych przez urzędujących posłów, choć myślę, że wyżej wymienione przykłady niestety już wystarczająco negatywnie ukazu- ją potyczki na naszej arenie politycznej. Podsumowując, nie da się nie zauważyć,
że nie wszystko jest tak, jak powinno być. Czy rzeczywiście nasi posłowie mają tak niewiele pracy i/lub zbyt dużo czasu, by zajmować się tak absurdalnymi sprawami? Czy też walka polityczna jest już na tak zaawansowanym po- ziomie, by utrudnić koalicji jakiekolwiek dzia- łanie? Najbardziej przykrym elementem tego procesu jest fakt, że wyborcy są coraz bar- dziej zrezygnowani, nie wierzą już w jakąkol- wiek chęć zmian, zatem pozostaje narzekanie i pozostanie w domach podczas wyborów, co z pewnością nie jest najlepszym rozwiąza- niem. Mimo wszystko musimy pamiętać, że idąc na wybory i oddając swój głos utrwalamy demokrację, o którą przecież tak zacięcie walczyliśmy jako naród. Magdalena Grzywińska
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40 |
Page 41 |
Page 42 |
Page 43 |
Page 44