search.noResults

search.searching

dataCollection.invalidEmail
note.createNoteMessage

search.noResults

search.searching

orderForm.title

orderForm.productCode
orderForm.description
orderForm.quantity
orderForm.itemPrice
orderForm.price
orderForm.totalPrice
orderForm.deliveryDetails.billingAddress
orderForm.deliveryDetails.deliveryAddress
orderForm.noItems
ją w Słubicach, czy we Frankfurcie nad Odrą staje się jasne, że coraz więcej ludzi migruje na jedną bądź na drugą stronę szukając ciekawych wyzwań zawodowych. I ja takie wyzwanie zawodowe znalazłem. Bardzo się z tego cieszę i mam nadzieję, że będzie to również jakoś symbolicz- nie świadczyć o przyszłości tego dwumiasta.


Ale nie spotkał się Pan z negatywnymi komentarzami w stylu „przej- ścia na drugą stronę mocy”?


Nie, mieszkańcy odbierają to pozytywnie i samorządowcy po obu stro- nach Odry też. Ale z pewnego rodzaju żalem jednak rozstają się ze mną pracownicy Słubickiego Miejskiego Ośrodka Kultury – czyli tzw. SMOKa. I radni słubiccy i burmistrz wyrażali swoistego rodzaju ubolewanie, że opuszczam słubicki samorząd, choć zostając w wielu projektach wspól- nie realizowanych z Frankfurtem. To z jednej strony jest dla mnie miłe, bo znaczy, że nam się dobrze współdziałało przez te ostatnie 16 lat, a z drugiej strony też jest to wyraz pewnego zaskoczenia z ich strony, że na taki krok się zdecydowałem i że we Frankfurcie taką decyzję podjęto.


Myśląc o marketingu i turystyce, czego najbardziej potrzebuje dziś Frankfurt nad Odrą?


Frankfurt potrzebuje przede wszystkim lokalnych patriotów, którzy będą mówić o tym, jakie to jest miasto. Potrzebuje świadectw o tym, że jest to miasto wygodne do życia, że ma ono bardzo bogatą ofertę kulturalną, że jest to miasto doskonale skomunikowane i żyjąc w takim mieście, gdzie nie ma zanieczyszczenia powietrza, w którym do przedszkola, czy szkoły możemy dostać się najpóźniej w kilkanaście minut, w takim mieście mo- żemy korzystać również z uroków wielkich miast. Jesteśmy doskonale skomunikowani z Berlinem czy Poznaniem. Jesteśmy w stanie w ciągu godziny czy półtorej godziny przenieść się do centrum jednego z więk- szych europejskich miast i korzystać z tego, co mają duże miasta, nie bę- dąc obciążonym staniem w korkach, zanieczyszczeniem powietrza itd.


Ale jak przekonać naszych słuchaczy, że Frankfurt nie jest już przedmieściem Berlina? Codziennie przyjeżdżają tam pociągi re- gionalne, z których wysiada wielu Berlińczyków pracujących we Frankfurcie lub Słubicach, ale mniej jest takich, którzy decydują się na mieszkanie we Frankfurcie.


To prawda. To jest akurat deficyt, z którym marketing może sobie skutecz- nie poradzić. Frankfurt rozpoczął w tym roku wielkie działania na rzecz przyciągnięcia, czy to mieszkańców, którzy z niego wyjechali w ostatnich 30 latach, czy to mieszkańców, którzy mogliby się tu osiedlić pierwszy raz. Bo największym problemem Frankfurtu jest to, że pokutuje o nim dosyć kiepska opinia po stronie niemieckiej. Miasto borykało się kiedyś z problemem odpływu ludności, z brakiem atrakcyjnych miejsc pracy, brakiem atrakcyjnych miejsc do zamieszkania. Lada chwila rozpocznie- my dużą kampanię marketingową, w której chcielibyśmy poprawić wize- runek tego miasta w Niemczech. Chcielibyśmy pokazać je jako miasto wygodne do życia. A to najlepiej zrobić przez świadectwo ludzi, którzy tu mieszkają. Ja sam jestem urodzonym mieszkańcem dwumiasta. Tu się urodziłem, całe swoje wykształcenie zawdzięczam temu miejscu. Uro- dziłem się w drugiej połowie lat 70., w czasach, kiedy granica była otwar- ta między krajami demokracji ludowej. Przeżyłem okres współpracy w ra- mach socjalizmu, moja babcia, z którą się wychowywałem pracowała w kantynie słynnych frankfurckich zakładów Halbleiterwerke. Przeżyłem wymiany młodzieży socjalistycznej, później upadek muru i otwarcie Pol- ski na Zachód, przemiany demokratyczne, wizyty wszystkich istotnych polityków w Słubicach i we Frankfurcie. Później niejako pod nosem wy- rósł mi Uniwersytet Viadrina, który oferuje fantastyczne wykształcenie na światowym poziomie. Dziś mamy zupełnie inną sytuację, Polska jest w UE i NATO, mamy swobodę przemieszczania i osiedlania się. To wszystko wydarzyło się w tym miejscu w ramach tego mojego raczej niedługiego życia. To musi wywrzeć na tej naszej lokalnej tożsamości i świadomości jakiś duży wpływ. To tu widzimy jak w soczewce kawał hi- storii Europy. Dzięki temu to miejsce nabiera specyficznego historyczno- -tożsamościowego uroku. Podobnie jak w niektórych dzielnicach Berlina mówienie różnymi językami jest tu zupełnie normalne. My też mamy tu sporo studentów z wielu krajów Europy, mamy w Słubicach mniejszość


ZDROWIE


Dr. Alina Gutsch-Trepka Schönebergerstraße 5, 10963 BERLIN-KREUZBERG ECKE HOTEL MÖVENPICK


Zahnarztpraxis 030 - 26 39 77 56


12-20


S-Bahn: S1, S2, S25; BUS: M29, M41, M123 Mo


Di Mi 8-14 12-20 Do 12-20 Fr 8-14


Dr. med. dent. Iwona Burzyńska Prof. Dr. Charlotte Opitz


rosyjskojęzyczną z Ukrainy. To dwa tysiące osób na 20 tysięczne miasto, czyli bez mała 10 procent mieszkańców. We Frankfurcie jest podobnie. Jesteśmy tyglem kulturowym, który się w fajny sposób rozwija.


Na ile będzie Pan mógł wkomponować doświadczenia z polskiej strony? Jak będzie wyglądała współpraca ze Słubicami? Frankfurt i Słubice otrzymały 400 tys. euro z unijnego programu INTERREG na promocję kultury w regionie. Chyba nie da się już inaczej myśleć, niż jak o naczyniach połączonych?


Jest kilka wspólnych projektów, nie tylko ten wspomniany przez Pana i dotyczący kultury. Będę miał okazję pilotować projekt „Europejskie Mo- delowe Miasto Współpracy Transgranicznej Frankfurt nad Odrą & Słubi- ce”, projekt budowy Wieży Kleista itp. Jest mnóstwo punktów stycznych, w ramach których moja przyszła działalność będzie związana z moją poprzednią działalnością. Mam nadzieję, że to, że się w tym miejscu po- jawię spowoduje, że pewna transmisja informacji i wiedzy będzie łatwiej- sza między słubickimi i frankfurckimi instytucjami.


To brzmi, jakby Pan był unią osobową tychże miast?


Nie chciałbym przesadzać co do wartości mojej osoby, natomiast myślę, że powstają pewne połączenia w newralgicznych punktach dla Słubic i Frankfurtu i one są bardzo istotne. Przede wszystkim przepływ infor- macji, możliwość załatwienia wielu rzeczy telefonicznie, wiedza na temat tego, co i z kim można ustalić – to są rzeczy prozaiczne, ale też bar- dzo istotne.


Co będzie pierwszym dużym wydarzeniem, na które może Pan jako przedstawiciel marketingu we Frankfurcie już teraz zaprosić słucha- czy Cosmo?


Na pewno będzie to inauguracja kampanii, o której wspominałem. Kam- panii mającej na celu przyciągnięcie do Frankfurtu dawnych i nowych mieszkańców miasta. Myślę, że połączymy to z Miejskim Świętem Hanzy, czyli wspólną imprezą dwumiasta i największą imprezą polsko-niemiec- ką na pograniczu. To będzie drugi weekend lipca, i już teraz wszystkich do Frankfurtu i Słubic bardzo serdecznie zapraszam. Oprócz ciekawego programu artystycznego i kulinarnego będą też ciekawostki związane z naszą lokalną tożsamością.


Radio COSMO po polsku o godz. 18.00 livestream w internecie i na smartfonach w aplikacji WDR o godz. 22.00 na antenie radia COSMO


w Berlinie na fali 96,3 MHz w Nadrenii Północnej - Westfalii - 103, 3 MHz, w Bremie i Dolnej Saksonii – 95,6 i 98,9 MHz.


tel. 030 - 97 993 - 35 610 www.cosmoradio.de polnisch@rbb-online.de


Gramy, informujemy i słuchamy Państwa głosów. Audycje prowadzą: Monika Sędzierska, Adam Gusowski, Tomasz Kycia i Maciej Wiśniewski.


KONTAKTY | 24 KONTAKTY |





Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23  |  Page 24  |  Page 25  |  Page 26  |  Page 27  |  Page 28  |  Page 29  |  Page 30  |  Page 31  |  Page 32  |  Page 33  |  Page 34  |  Page 35  |  Page 36  |  Page 37  |  Page 38  |  Page 39  |  Page 40