Szanowni Czytelnicy!
Oddajemy w Państwa ręce numer kwietniowy, w któ- rym niejedno Państwa zaskoczy. A że w kwietniu świę- tujemy Wielkanoc, czyli święta wielkiej i wyjątkowej nocy, podczas której stał się cud największy ze wszyst- kich, wyjątkowe przemienienie, postanowiliśmy dać z siebie więcej, również się przemienić. Sięgnąć dalej. Wyjść trochę z naszych dotychczasowych ról.
I tak Anna Burek zamienia się w tym miesiącu w krze- wicielkę języka polskiego. Dzieje się tak za przyczyną rozmowy, którą przeprowadziła z Anną Zinserling, jedną z założycielek Kolleg für polnische Sprache und Kultur, organizacji pożytku publicznego. Skupia się ona głównie na prowadzeniu zajęć z języka polskiego dla cudzoziemców, a także – choć w mniejszym stop- niu – dla dzieci polskiego pochodzenia. Cel – jak mówi rozmówczyni - pozostaje zawsze ten sam: propagowa- nie wśród berlińczyków i brandenburczyków znajo- mości języka polskiego.
Nasz kontaktowy kucharz Bogusław Sypień od dawna nie jest już tylko kucharzem. Tym razem oprócz prze- pisów znajdziemy historie dotyczące pisanek, świę- conki i Śmigusa Dyngusa. Dlaczego przed Świętami malujemy jajka? Skąd wziął się ten zwyczaj? Jaka jest geneza święcenia pokarmów? I dlaczego w Poniedzia- łek Wielkanocny oblewamy się wodą? A głównie to Panowie oblewają Panie? Lekturze towarzyszą oczy- wiście przepisy. Żur wielkanocny, wędzonką i maje- rankiem, pachnący sos tatarski idealny dodatek do jaj, biała kiełbasa pieczona z jabłkami i cebulą i cydrem... W te Święta będzie wyjątkowo pysznie!
Bartosz Drajling z doradcy ubezpieczeniowego stał się felietonistą, którego z całą pewnością nie interesują tyl- ko ubezpieczenia. Tym razem interesująco pisze o języ- ku (który stał się swego rodzajem lejtmotywem całego numeru) i jak to czasem lepiej trzymać go na wodzy. A jakie to trudne! Czasem chciałoby się powiedzieć, co się tak naprawdę myśli, zwłaszcza, gdy są ku temu powody. A jak trudno mówić nam o tym, co czujemy! Autor ostrzega: „Jesteśmy tak zdigitalizowani i tak ze- rojedynkowi w dzisiejszych czasach, że wszelkie uczu- cia, które wypowiadamy, wydają się echem z lamusa, lub cokolwiek łabędzim śpiewem - słyszy się go bardzo rzadko i podobno tuż przed śmiercią łabędzia.
Anna Maria Władkowska to nie tylko psycholożka. To również poetka! Tym razem czytamy o wiośnie. I peł- no w tym tekście uczuć! „Wiosna jest dla mnie oczaro- waniem, tym uczuciem kiedy zachwycamy się nowym odkryciem, pięknem, dobrem. I często myślę sobie, jak nasze życie może się zmienić, gdy zaczniemy każde- go dnia patrzeć na nie z zachwytem. Przypomnijmy sobie jaką radość wywoływał w nas pierwszy widok morza, gór, lasu, wiewiórki, członka rodziny, którego długo nie widzieliśmy. Każdy śpiew ptaków, pierwsze jaskółki, przebiśniegi, pąki na drzewach przypominają nam, że życie jest piękne.” Od razu chce się żyć!
A zatem „Kontakty” w tym miesiącu niech pełnią rolę wyjątkowego poradnika. Życzymy Państwu Wspania- łych Świąt Wielkanocnych! Pamiętajmy, że potrzebuje- my siebie nawzajem. Zaśpiewajmy wraz z Martą Szy- mańską polecającą w tym miesiącu na łamach naszego magazynu wystawę w Gropius Bau „And Berlin will always need you”. Berlin potrzebuje nas, my Berlina. „Kontakty” czytelników. Czytelnicy „Kontaktów”. I niech już tak zostanie!
Redakcja KONTAKTY | 2 KONTAKTY |
Wszystkim naszym czytelnikom i reklamodawcom życzymy zdrowych, spokojnych i pogodnych Świąt Wielkanocnych!
Spis treści
PRAWO / ADWOKACI TŁUMACZE
Matrymonialne / Towarzyskie
str. 7 str. 9
str. 11
Finanse / Księgowość / Ubezpieczenia str. 13 FRYZJERSTWO / KOSMETYKA NIERUCHOMOŚCI NAUKA / PRACA ZDROWIE
USŁUGI / INNE
MOTORYZACJA / TRANSPORT TURYSTYKA
str. 15 str. 15 str. 16 str. 24 str. 31 str. 34
str. 36
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40