ZDROWIE
Izabela Michalska Adres: Nestorstrasse 58/59 10711 Berlin Tel.: +49(0)1707890189
www.heilsame-energie.com
Leczenie małym ruchem - mikrokinezyterapia
Metoda usuwa z tkanek organizmu ślady urazów fizycznych (wypadki, złamania, choroby), psychicznych (np. silne emocje), które były tak mocne, że zablokowały naturalną zdolność organizmu do regenerowania się. Stosowana przy dolegliwościach mających podłoże:
fizyczne:
• choroby reumatyczne • bóle pourazowe • bóle pleców • nerwobóle • urazy mięśni i ścięgien • bóle stawów • migrena i bóle głowy • chroniczne bóle
psychiczne:
• nerwice • stany depresyjne • stany lękowe • bezsenność
Promocyjne ceny w styczniu! - odtruwanie ALKOHOLIZM
- wszywanie ESPERALU - nowość Nemexin!
lek. med. Marek Kubicki specjalista intensywnej terapii
Dni przyjęć: poniedziałek i czwartek 17:00 - 19:00, wtorek, środa, piątek 14:00 - 16:00,
soboty po uzgodnieniu telefonicznym 13:00 - 14:00
www.marekkubicki.com
GABINET PSYCHOTERAPII Kronenstrasse 4, 10117 Berlin
BARBARA KREMER DIPLOM-PSYCHOLOGIN Dorośli, młodzież i dzieci
Tel.: 030-45 08 85 87
www.barbarakremer.de Dojazd: U6 Stadtmitte / U2 Mohrenstrasse
CHIRURG PLASTYCZNY W SŁUBICACH (90 KM OD BERLINA) Klinika "Intermed" Słubice
www.chirurgiaplastyczna-baranscy.pl tel. klinika: +48 95 758 19 16 info w Niemczech: 02359 903 620
www.esculap-service.de
Dr. A. Barański, specjalista chirurgii plastycznej, znany z reportaży telewizyjnych na Sat1, Pro7, France2 oraz z prasy niemieckiej i polskiej Kurier Polonica, Wprost, Bild-Zeitung, Berliner Zeitung, Prisma, Rzeczpospolita, Rheinische Post, zaprasza do swojej kliniki w Słubicach. W rankingu "Rzeczpospolitej" z roku 2004, klinika "Intermed" była najwyżej ze wszystkich polskich klinik plastycznych. Ceny zabiegów:
pow. piersi 3200€, kor. nosa 2930€, facelift 3230€, powieki górne 1050€, dolne 1200€, kor. uszu 945€, podn. piersi 3130€, Reiterhose 1305€.
FELIETON
ląduje na podium, tę dumę z bycia krajanem. Co decyduje o tym, że odważnie bronimy opinii naszego kraju niezależnie od tego, jak tchórzowskie decyzje są w nim podejmowane. Słowem – co tak właściwie decyduje o tym, że niezależnie od tego, z czym kojarzy się Polska sprzed lat, jak postrzegana jest ona współcześnie, stale z poczuciem pewnego rodzaju naiwnej dumy mówimy – jestem Polką, jestem Polakiem, jestem z Polski?
głowy. Choć nie wszyscy grzeszymy rozumem, znacznie mniej niż co drugi z nas cierpi na nadmiar rozsądku i rzadko możemy o sobie powiedzieć, że kochamy pracować, zaradności i życiowe- go sprytu nie odmówi nam nikt. Jesteśmy mistrzami znajdywania luk w prawie, łatania dziurawych dróg, lania wody i mydlenia oczu. A to wszystko przychodzi nam z taką łatwością, że dziwię się, że nie słyszałam jeszcze o nikim, kto zrobiłby biznes organizując se- sje coachingowe dla nie-Polaków pt. Jak żyć, kiedy nie da się żyć. Jestem z tej naszej zaradności dumna. Jednak od zaradności do nieuczciwości krótka droga i idę o zakład, że wielu z nas zdarzyło się już na niej być.
go kraju i jeden z moich osobistych powodów do dumy. Widząc nadjeżdżających gości, wyciągamy na stół najbielszy obrus, wciągamy na siebie odświętne koszule, wrzucamy na ruszt tłuste kiełbasy a do lodówki – kolejne litry napoju bogów. Tfu, jednego Boga. Odmówimy sobie ostatniego kęsa śledzika, ostatniej kropli wódeczki, wygodnego łóżka, spokojnego wieczoru z książką, by- leby zadowolić przyjezdnych. A to wszystko robimy z taką radością i przyjemnością, że dziwi mnie, że w ogóle decydujemy się na życie w związkach mniej lub bardziej zalegalizowanych, skoro tak bardzo stadne z nas zwierzęta. Jestem z naszej gościnności dumna. Jed-
Polska gościnność – to niezaprzeczalny symbol nasze- Polska zaradność – to pierwsze, co przychodzi mi do
Zastanawia mnie od dawna, czy ktokolwiek poza mną równie często zastanawia się nad tym, czym my, Polacy, możemy się chlubić? Co sprawia, że wysoko podnosimy głowę, kie- dy pytają nas o narodowość. Co powoduje ten przyjemny ścisk w żołądku, kiedy Kamil Stoch
nak otwarcie drzwi znajomemu to nie to samo, co otwarcie serca na nieznajomego i idę o zakład, że osoby innej wiary nie częstowaliby- śmy tak hojnie wyskokowymi napojami, i to bynajmniej nie wskutek szacunku do ich odmiennego wyznania.
mnie od zawsze bez końca. Tyle w nim historii, wiedzy o przeszło- ści, tyle w nim logiki, tyle zawiłości. Mam wrażenie, że jego kształt i brzmienie doskonale odzwierciedla to, kim jesteśmy, pięknie ob- razuje nas, Polaków. Te wszystkie haczyki, kropeczki, kreseczki, ogonki, które wyglądając tak uroczo, nadają naszemu językowi wcale nie tak potulnego brzmienia. Charczymy, szeleścimy, syczy- my, a co czwarte słowo wypowiadamy spod nosa. Piękna metafora naszego charakteru, tak trudna do opanowania, jeśli nie jest się z Polski, nie ma się polskich korzeni. Nie do podrobienia przez tych, którzy chcą się polszczyzny uczyć bez całego jej tła kulturowego. Jestem z naszego języka dumna. Jednak boli mnie stosowanie w nim coraz częstszych zapożyczeń, choćby pierwszych z brzegu: hejt, homofobia, ksenofobia – po co nam one? Skoro polskie trom- tadracja, kalumnia, abominacja – słowa oznaczające natrętne wy- rażanie swoich opinii, niszczenie czyjegoś imienia, wstręt - dawno wyszły już z obiegu, to znaczy, że nie są nam one potrzebne.
Polski język – uwielbiam, kocham, szanuję. Fascynuje
mnie to nasza zaradność, gościnność i język. Być może to niewie- le, jednak ta trójca wydaje mi się dużo potężniejsza niż niejedna z trójc . Być może to niewiele, ale za pomocą tych trzech narzędzi, gdybyśmy tylko chcieli, moglibyśmy zbudować sobie pomnik. Wy- korzystajmy tę naszą zaradność do pomagania innym, do budowa- nia lepszego świata, do naprawiania rzeczywistości. To nie kosztuje wiele. Pokażmy naszą gościnność wszystkim, nie tylko tym, których dobrze znamy, którzy są tacy jak my. Wyciągnijmy pomocną dłoń także do tych, którzy różnią się od nas, otwórzmy się na tych, którzy są trochę inni. To nie boli. Pielęgnujmy nasz język, czysty od nie- nawiści, od agresji i przekleństw. To, jak mówimy, to, co mówimy, wpływa na to, jak widzimy rzeczywistość, jak ona wygląda. Odpuść- my sobie słowne przepychanki i obraźliwe teksty, zanim wyrazimy krzywdzącą opinię, ugryźmy się w język. Nic na tym nie stracimy. A zyskać możemy naprawdę wiele –solidny powód do dumy z bycia Polakiem. Niezaprzeczalny dowód na to, że świat jednak nie scho- dzi na psy, i że nadal można w nim być człowiekiem. Dumnym czło- wiekiem.
Co sprawia, że czujecie się dumni z bycia Polakami? Dla Anna Burek KONTAKTY KONTAKTY | | 27
ul. Piotra Skargi 5, 71-422 Szczecin
tel. (0048) 605 665 819 lub (0048) 91 311 38 41
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40