ODKRYJ W SOBIE TALENT DO TAŃCZENIA NA WROTKACH!
Od czasu do czasu pojawia się to pytanie: co można jeszcze robić w Berlinie? Czego jeszcze nie wypróbowałam/wypróbowałem? Czy jest coś, o czym nie wiem? Dla ciała, dla ducha? A może by coś jednocześnie dla ciała i ducha? Jeżeli chcecie się wyżyć, nauczyć się tańczyć a przy okazji być cool, to to jest propozycja dla Was! Nauka tańczenia na wrotkach! Oto rozmowa, którą specjalnie dla „Kontaktów” przeprowadziłam z jedynym nauczycielem tańczenia na czterech kółkach w Niemczech. Michel Schüler od paru lat organizuje i prowadzi kursy w Berlinie.
Marta Szymańska
Czy to jest dla każdego? Oczywiście! Mamy zajęcia dla początkują- cych. W każdej chwili można dołączyć. Nie trzeba nawet mieć swoich wrotek. Można je wypożyczyć tuż przed zajęciami. Oczywiście to trochę potrwa, zanim złapie się odpowiednią równowagę i zacznie się naprawdę tańczyć.
Wrotki w Berlinie były bardzo popularne np. w latach 80-tych. Jak wygląda śro- dowisko wrotkarzy w tym mieście teraz?
Benjamin Pritzkuleit
Marta Szymańska: Jak zaczęła się Two- ja przygoda z wrotkami? Michel Schüler: W 1978, kiedy byłem małym chłopcem, dostałem moje pierw- sze wrotki. Właściwie to były kółka, które przyczepiało się do zwykłych butów. I tak to się zaczęło. Najpierw uczyłem się na podwórku domu moich rodziców. Potem grałem w ulicznego hokeja, w latach 80. chodziłem na zajęcia, uczyłem się jeż- dżenia do muzyki, chodziłem na imprezy, ćwiczyłem wszędzie, gdzie się dało.
Aż założyłeś swoją grupę... Tak. 4 lata temu założyłem
Rollers.Inc ja- ko platformę, sieć wspierającą wrotkarzy. Chciałem organizować nowe wydarzenia, dać możliwość spotkań starym wrotka- rzom i znaleźć nowych. Chciałem ich wszystkich zjednoczyć. Zrobić szkołę, tre- ningi, lekcje... organizować dyskoteki...
Nie tylko dla ludzi w Berlinie... Oczywiście skupiliśmy się na Berlinie, ale zapraszamy do nas ludzi z całej Europy. Robimy eventy dla wszystkich. Nasza or- ganizacja rośnie. Wydarzeń związanych z wrotkami w całej Europie też jest coraz więcej, w Barcelonie, w Londynie... W Paryżu w zeszłym roku było największe spotkanie wrotkarzy z całego świata... Starzy wrotkarze pamiętają stare czasy, ale dołącza do nas mnóstwo młodych lu- dzi. W tym roku spotkamy się wszyscy w Londynie w połowie maja...
Jak to się stało, że zostałeś nauczy- cielem od tańców na wrotkach? Sam stworzyłeś sposób nauczania innych? Najpierw sam się nauczyłem. Odkąd pamiętam zawsze jeździłem i tańczyłem do muzyki. Zawsze byłem głęboko zainte- resowany jeżdżeniem, a nawet bardziej tańczeniem na kółkach. Na tym zawsze się skupiałem. Przez wiele lat to robiłem, aż 5 lat temu zadecydowałem, że chcę uczyć innych. Zainspirować ich, nauczyć ruszania się zgodnie z bitem. Spowodo- wać, aby wskoczyli we wrotki!
Wydaje mi się, że to nie było takie proste. To, co tu robimy (od półtora roku jestem jedną z uczestniczek lekcji – przyp. autorka tekstu), to wygląda naprawdę jak dobrze przygotowany kurs jeżdżenia. Uczymy się konkretnych kroków, coraz bardziej skomplikowanych, a Ty wiesz, co robisz, bo, widzę to po sobie, widać postępy w tej nauce!!! Od małych kro- ków do tańczenia w rytm muzyki! Jak opisałbyś ten proces nauki? To jest coś innego niż nauka jakiego- kolwiek innego tańca. Możesz świetnie tańczyć, ale mając wrotki pierwszy raz na nogach i tak będzie Ci trudno utrzymać rów-nowagę. Więc na początku uczymy się właśnie tego oraz skoordynowania ruchów. Poczucie rytmu się przydaje. Potem dodajemy małe kroki, obroty i się dzieje.
KONTAKTY | 14 | KONTAKTY
W latach 80-tych było jedno słynne miejsce. Istniało od 1985 roku i zostało zamknięte bodajże w roku 1990. Nazywało się Roller Skates Center, to było tam, gdzie my teraz organizujemy swoje dyskoteki (Huxleys Neue Welt niedaleko Hermann Platz). Ci ludzie, którzy wtedy tam jeździli, teraz przychodzą na nasze imprezy. Niestety scena wrotkowa dziś (roller- skating scene) nie jest duża. Zajęcia, które prowadzę, to jedyne zajęcia w ca- łych Niemczech, gdzie można się uczyć tańczenia na wrotkach. Oprócz tego są różne małe grupy, ludzie spotykają się prywatnie w niedziele, albo latem w par- kach, na lotnisku Tempelhof...
Od czasu do czasu w Berlinie jet organi- zowana wrotkowa dyskoteka. To wielka impreza, na którą przychodzi ok. 400 osób. Odbywa się niestety tylko dwa razy w roku. Przychodzi każdy, kto ma na to ochotę. To są drogie imprezy. Potrzeba na nie więcej miejsca niż w przypadku zwykłych dyskotek. My organizujemy je w Huxleys Neue Welt, to miejsce z wielki- mi tradycjami. To tam przed laty spotykali się wrotkarze. Klub SO36 też organizuje wrotkowe tańce (Roller Skate Disco), ale robi to coraz rzadziej.
Rollers.Inc
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40 |
Page 41 |
Page 42 |
Page 43 |
Page 44