This page contains a Flash digital edition of a book.
CO? GDZIE? KIEDY? Berlin – Kętrzyn – Nowy Jork – Cannes


Czerwiec nam zawitał nareszcie i nie ma znaczenia – czy nad Odrą, czy nad Wisłą – nic nie pozostało pogodzie, tylko dać nam wreszcie trochę słońca i ciepła, bo inaczej będą musieli obniżyć granicę Skandynawii do południowych obrzeży Niemiec i Polski z powodu ciągłego zimna i zachmurzenia. A w ostatnim najbardziej pochmurnym od czasów pomiarów meteorologicznych styczniu dobrze byłoby gdybyśmy stali się Skandynawią, bo tam w okresie poza latem trwającym aż 3 miesią- ce, pracownicy mogą uczęszczać do specjalnych pomieszczeń, gdzie leczą swoje minorowe zimowe nastroje światłem. Ale teraz jest już dobrze, mamy najpiękniejszy czas wiosenny w Warszawie i Berlinie, bo pogoda w odróżnieniu od polityki nie zna granic.


się bowiem, że jeden z głównych aktorów, Horst Tappert ukrył swoją służbę w Waffen SS. Horst Tappert grał główną rolę w tym serialu w latach 1974-1988. Nakręcono w su- mie 281 odcinków. Tappert zmarł pod koniec 2008 roku. Niedawno odkryto archiwa, w któ- rych znajdowały się informacje o Tappercie. Po wojnie aktor twierdził, że w wojsku służył jako sanitariusz. Według ostatnich doniesień, w wieku 19 lat był żołnierzem niemieckiej dywizji pancernej „Totenkopf” i został ranny na froncie wschodnim w 1943 roku. „Toten- kopf” była jedną z najbardziej fanatycznych dywizji SS i zasłynęła z wyjątkowego okru- cieństwa w trakcie II wojny. Zarząd ZDF na podstawie informacji o Tappercie zdecydował, by nigdy


więcej nie emitować „Derricka”. Katharina Nocun Mamy pierwszą polską Piratkę w Niem-


czech. Piraci potrzebują nowej przewodniej twarzy. A najlepiej jeśli będzie młoda, ładna i inteligentna. Katharina Nocun da nam zwy- cięstwo w wyborach do Bundestagu – pod- kreśla Bernd Schlömer, przewodniczący niemieckiej Partii Piratów. Katharina Nocun urodziła się w Polsce jako Katarzyna Nocuń. Gdy miała trzy lata, jej rodzice wyemigrowali do Niemiec. Nigdy nie wyzbyła się polskiego obywatelstwa, ale oczywiście ma też niemiec- kie. Mieszka w Dolnej Saksonii, gdzie pracuje jako dziennikarka. Do Piratów zapisała się rok temu. Szybko zyskała tam uznanie, ponieważ jest specjalistką od ochrony danych, co w tym ugrupowaniu szczególnie się ceni. „Już nigdy nie chcę od nikogo słyszeć, że nie dostaniemy się do Bundestagu” – kategorycznie żądała podczas zgromadzenia partii w Neumarkt. Dzięki swojemu konkretnemu zdecydowaniu dostała 82 procent głosów i objęła stanowisko sekretarza partii. Młodość to przyszłość narodu – grzmiały niegdyś socjalistyczne slogany. Ale o starości jako o przeszłość narodu jakoś nikt się nie wypowiadał. A ta przeszłość potrafi wychodzić nawet po śmierci.


Ostatnio niemiecka telewizja publiczna


ZDF wycofała powtórki popularnego przed laty serialu kryminalnego „Derrick”. Okazało


Holenderska telewizja, która zamierzała wznowić powtórki tego serialu, również odstąpiła od swoich planów. Bawarskie władze rozważają, czy nie odebrać aktorowi honorowego tytułu głównego inspektora policji. W ten oto sposób nawet umarłego aktora dosięgnęła, pośmiertna ale jednak sprawiedliwość. Tappert nie przyznał się do swojej przeszłości, bo wiedział, co go czeka. Do swojej dziwnej tajemnicy życia przy-


znała się natomiast pewna berlinianka – Margot Woelk podczas świętowania 95 rocz- nicy urodzin. Woelk była jedną z 15 kobiet, które w czasie II wojny światowej próbowały wszystkich posiłków, podawanych Adolfowi Hitlerowi. W siedzibie Hitlera pod Kętrzynem w bunkrach zwanych Wilczym Szańcem, gdzie w latach 1941-1944 Hitler podejmował naj- ważniejsze decyzje dotyczące wojny, praco- wały tzw. degustatorki. Jedną spośród licz- nych fobii Hitlera był paniczny lęk, że zostanie otruty. Margot Woelk, urodzona w Berlinie, przeprowadziła się do krewnych w Raster- burgu (Kętrzynie), kiedy jej mąż został wys- łany na front. Pod koniec 1942 roku została zatrudniona w tzw. służbie obywatelskiej i tra- fiła do Wilczego Szańca. Tam najpierw prowa- dziła księgowość kuchni, a potem została de- gustatorką. Do tej pory myślano, że żadna z młodych „probantek” już nie żyje. Woelk podkreśla, że pracowała na rozkaz i z przymu- su. Podczas dwóch lat pobytu w Wilczym Szańcu nie widziała ani razu Hiltera. Próbowa- nie jego potraw było równie atrakcyjne, co niebezpieczne. Przywódca III Rzeszy był przekonany, że brytyjski kontrwywiad chce go zgładzić za pomocą trucizny. Z drugiej strony w dobie wojennego głodu i racjonowania


KONTAKTY | 6 | KONTAKTY


żywności, degustatorki jadły to, co najlepsze – świeże warzywa, szparagi, paprykę czerwoną, makarony, ryż. O mięsie nie było mowy, bo Hitler był jaroszem. Gdy do Kętrzyna zbliżała się Armia Czerwona, Woelk wróciła szybko po- ciągiem do Berlina. Prawdopodobnie pozos- tałe degustatorki pochodziły z samego Kętrzy- na i zostały tam rozstrzelane jako pracownicy obsługi Wilczego Szańca. Margot nigdy nie zdradziła swojego życiowego sekretu nikomu, nawet zmarłemu już mężowi, ponieważ oba- wiała się, że zostanie oskarżona o współpracę z hitlerowcami. 95-latka twierdzi, że nigdy nie należała do NSDAP, nie działała na rzecz hitlerowców, tylko była zmuszona do pracy degustatorki dla Hitlera. Wstydzi się pomimo wszystko, że w pewnym sensie służyła Hitlerowi. Tak naprawdę chciała zabrać swoją tajemnicę do grobu, ale miała jednak potrzebę ją wyjawić i zostawić siebie naszej ocenie.


Kierujemy się w życiu różnymi potrzebami.


Jak nagle ich nie mamy to wynajdujemy nowe. Ostatnio powstał trend minimalizmu czyli ograniczania swoich potrzeb i stanu rze- czy posiadanych do minimum. Raphael Fellmer z Berlina twierdzi, że jest


szczęśliwym człowiekiem bez pieniędzy, chociaż od 3 lat nic nie zarobił. Odpracowuje swój czynsz pracą w ogrodzie i żywi się produktami, wyrzuconymi przez markety. Nie ma nawet centa i nie chce go mieć. Nie wziąłby żadnej sumy, nawet jeśli ktoś by mu podarował. Jak sam siebie określa – znajduje się w stanie strajku pieniężnego. Jedzenie i ubrania wyławia ze śmietników. Co roku Niemcy wyrzucają całkowicie legalnie 11 milionów ton produktów spożywczych, jak pisze magazyn „Stern”. Tą ilością jedzenia można byłoby wyżywić Mali. Kiedy ostatnio Raphael Fellmer „kontenerował” – jak sam nazywa to zajęcie, wydobył nielegalnie ze śmietników Edeki 200 kilogramów czekolady i ciastek, których data ważności kończyła się dopiero za kilka miesięcy. W Niemczech można wyrzucać produkty żywnościowe legalnie, ale „ratowanie” bezsensownie wy- rzuconych podstawowych środków potrzeb- nych do życia jest bezprawne. Fellmer odbiera ze sklepów z biologiczną żywnością produkty, które byłyby w innym wypadku wyrzucone. Następnie informuje o swoich „zbiorach” na stronie www.foodsharing.de, która ma już 17 tysięcy użytkowników. 200 podobnych do Fellmera „ratowników żywności” działa już w Berlinie. Chcą, żeby stolica Niemiec stała się miastem, w którym marnuje się żywności na świecie. Niektórzy stają się sławni z oszczędzania


ją najmniej


jedzenia, a my, Polacy, jesteśmy coraz bar- dziej słynnymi emigrantami. W trzech fil- mach, biorących udział w prestiżowym festiwalu filmowym w Cannes, nie tyle biorą udział sami Polacy, ile występują w nich bohaterzy, związani z Polską. W melodrama- cie, wyreżyserowanym przez Jamesa Gray'a, „The Immigrant' tytułową postacią jest Polka – Ewa Cybulski. W rolę tę wcieliła się gwiazda współczesnego kina francuskiego Marion Cotillard. Jest rok 1920 w Nowym Jork, a Ewa, niechcący związana ze światem wodewilu,


Page 1  |  Page 2  |  Page 3  |  Page 4  |  Page 5  |  Page 6  |  Page 7  |  Page 8  |  Page 9  |  Page 10  |  Page 11  |  Page 12  |  Page 13  |  Page 14  |  Page 15  |  Page 16  |  Page 17  |  Page 18  |  Page 19  |  Page 20  |  Page 21  |  Page 22  |  Page 23  |  Page 24  |  Page 25  |  Page 26  |  Page 27  |  Page 28  |  Page 29  |  Page 30  |  Page 31  |  Page 32  |  Page 33  |  Page 34  |  Page 35  |  Page 36  |  Page 37  |  Page 38  |  Page 39  |  Page 40