HUMOR KONTAKTÓW
Jadą samochodem informatyk, mechanik i chemik. Nagle staje im auto i mechanik powiada: - Coś z silnikiem! Chemik na to: - Paliwo jest złej jakości Informatyk: - Wsiądźmy i wysiądźmy może to coś da... * * *
Antoś wraca do domu z przedszkola cały podrapany na twarzy. Mama przestraszona pyta: - Jasiu! Co się stało?!
- Dzisiaj było mało dzieci w przedszkolu. - Dobrze, ale co to ma wspólnego z twoimi zadrapaniami?! - Pani kazała nam ustawić się w kółko, złapać za rączki i tańczyć dookoła choinki.
* * *
Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają: - Czy możemy już iść do domu? - A z jakiej racji? - No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?
* * *
Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom: - Panie i Panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i... o Boże!... Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się znowu: - Panie i Panowie, najmocniej przepraszam, jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni. Na to odzywa się jeden z pasażerów: - To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich.... * * *
Jest sierpień, miasteczko w Grecji na wybrzeżu, sezon w pełni - ale leje deszcz, więc nie ma turystów. Wszyscy miejscowi są pozadłużani. Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół $100 i idzie go obejrzeć. Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci uregulować należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot - i leci zapłacić nim hodowcy świń, któremu zalega za towar. Ten łapie te $100 - i leci zapłacić dostawcy paszy. Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem wręcza je prostytutce, z której usług korzystał na kredyt. Ta łapie pieniądz - i leci spłacić dług w hoteliku, z którego też korzystała na kredyt... i w tym momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokój mu się nie podoba - więc bierze swoje $100 i wyjeżdża. Zarobku nie ma, ale całe miasteczko jest oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość.
Jakiej treści kartkę przesyła blondynka z wakacji? Bawię się świetnie! Ale właściwie gdzie ja jestem?
* * * * * *
Wakacje nad morzem Alex pyta się swojej mamy: - Mogę popływać? Mama: - Dobrze tylko się nie zamocz. * * *
Student wraca z wakacji i mówi do kolegi: - Szkoda, że tego nie widziałeś. Jechałem na słoniu, a obok mnie dwa lwy...
- I co dalej? Co dalej? - Musiałem zejść z karuzeli...
* * *
W niewielkim miasteczku, do jedynego warzywniaka wszedł mężczyzna i rzekł:
- Chciałbym kupić wszystkie pomidory, które macie na składzie. - Czyżby pan był producentem ketchupu? - Nie, jestem śpiewakiem operetkowym, dziś mam u was występ…
Miejscowym sądem jest sąd w Berlinie. Prawem obowiązującym jest prawo niemieckie. KONTAKTY | 38 | KONTAKTY „KONTAKTY" - ukazują się w każdą pierwszą niedzielę miesiąca.
UWAGA! PRZYSYŁAJCIE ZDJĘCIA WASZYCH POCIECH!
Kontakt z redakcją: od poniedziałku do piątku od godz. 9.00 do 15.00
4. Ogłoszenia ekspresowe w internecie (do 25 słów) - 10 Euro za miesiąc ekspozycji
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40