...Tak szybko mijaj¹ chwile, za dzieñ, za rok, za chwilê, razem nie bêdzie nas...
smutnawy czas, choæ bardzo kolorowy. Drzewa gubi¹ liœcie, staj¹ siê jakieœ smutne i go³e. Natura jakby spowolni³a krok i zaczê³a przygotowania do zimowego snu. Jesteœmy cz¹stk¹ natury, wiêc nic dziwnego, ¿e te¿ czujemy siê tak, jakby i nam coœ opad³o… skrzyd³a, rêce, si³y? W te posêpne, ch³odne popo³udnia szukamy sposobów, by poprawiæ sobie nastrój, a to rozgrzewaj¹c¹ herbatk¹ imbirow¹, lampk¹ czerwonego wina, czy te¿ ciekaw¹ ksi¹¿k¹. Ka¿dy sposób jest dobry, byleby tylko przepêdziæ z³owrogie myœli o przemijaniu, które upodoba³y sobie w³aœnie tê porê roku i gnêbi¹ zewsz¹d nasz¹ duszê. A mo¿e by tak zaj¹æ siê uporz¹dkowaniem albumów ze zdjêciami...?! By³aby okazja do wspomnieñ o naszych bliskich i tych, z którymi kontakt siê urwa³, którzy odeszli na zawsze. Zosta³ po nich ¿al i puste miejsca pe³ne smutku i têsknoty, która nie znika tak prêdko jak przychodzi... I trudno w takich chwilach jest uwolniæ siê od wspomnieñ, zw³aszcza jeœli dotycz¹ kogoœ z rodziny. Choæ i one z czasem bledn¹, powracaj¹ jak bumerang w³aœnie w Dniu Wszystkich Œwiêtych.
C
Listopad jest tym szczególnym miesi¹cem, w którym pamiêæ o zmar³ych jest pe³na milczenia i refleksji. Zapalaj¹c znicze zasta- nawiamy siê nad ulotnoœci¹ ludzkiego ¿ycia, które - jak mówi Seneka - ” jest tylko podró¿¹ do œmierci...”. Od tej gorzkiej prawdy nikt z nas nie ucieknie, bo wszyscy jesteœmy œmiertelni i ka¿dy z nas bêdzie musia³ kiedyœ odejœæ. Wa¿ne jest TERAZ i DZISIAJ! Powinniœmy siê cieszyæ ka¿dym podarowanym dniem ¿ycia i celebrowaæ je jak œwiêto. Czy jednak, my œmiertelnicy, zbyt czêsto nie odk³adamy pewnych spraw na póŸniej? Nie zapomnê chwili rozpaczy znajomego, kiedy zmar³a jego ¿ona w wieku piêædziesiêciu lat, mia³a raka. Ten cz³owiek obola³y œmierci¹ swej ukochanej nie móg³ sobie darowaæ, ¿e przysta³ na od³o¿enie wspólnych marzeñ o zwiedzeniu Pary¿a, Londynu i Wenecji. Czu³ tak wielki ¿al, ¿e to, czego oboje tak bardzo pragnêli, zosta³o odsuniête w czasie... Równie¿ wiele niedokoñczonych rozmów i zatrzymanych w czasie gestów, którymi móg³ j¹ obdarzyæ, ale nie obdarzy³, bo zawsze coœ stawa³o na drodze... Raz by³ to poœpiech, innym razem zmêczenie i tysi¹c innych wymówek, które teraz sta³y siê ¿alem, smutkiem, wyrzutem sumienia. Czêsto mam te¿ przed oczami inn¹ historiê. O mê¿czyŸnie, któremu w chwili œmierci ¿ony przypomnia³o siê o prezencie dla niej, ukrywanym na dnie szafy - piêknym z³otym naszyjniku. Prawie oniemia³, kiedy uœwiadomi³ sobie, ¿e na zawsze ju¿ pozostanie w tym miejscu i ¿e ju¿ nigdy nie ucieszy jej oczu... Te dwa przyk³ady tak g³êboko zapad³y mi w pamiêæ, ¿e stanowi¹ dla mnie swoist¹ przestrogê, by niczego nie odk³adaæ na potem, by czegoœ nie przegapiæ, z czymœ nie zd¹¿yæ... Teraz wiem, ¿e w ¿yciu najwa¿niejsze jest odnalezienie wartoœci w codziennych czynnoœ- ciach i uwaga skierowana w stronê drugiego cz³owieka. „Panta rhei”, czyli „wszystko p³ynie” - g³osi filozofia Heraklita, zatem odk³a-danie wa¿nych spraw „na potem” mo¿e byæ czasem straconym, którego biegu nigdy nie zawrócimy, bo on niezmiennie p³ynie, jak rzeka, a przecie¿ - jak g³osi³ grecki filozof - „niepodobna wst¹piæ dwukrotnie do tej samej rzeki...”
Ca³y czas o tym pamiêtam i staram siê nigdy niczego nie odk³adaæ na jutro, a bliskim powtarzam, ¿e ich kocham... Bo nigdy nie wiem, co przyniesie jutro. Mo¿e siê przecie¿ zdarzyæ, ¿e nie nadejdzie...
Krystyna Koziewicz
Œpieszmy siê kochaæ ludzi, tak szybko odchodz¹ zostan¹ po nich buty i telefon g³uchy... tylko to, co niewa¿ne, jak krowa siê wlecze... najwa¿niejsze - tak prêdkie, ¿e nagle siê staje (...) Nie b¹dŸ pewny, ¿e czas masz , bo pewnoœæ niepewna zabiera nam wra¿liwoœæ tak jak ka¿de szczêœcie (…) ...tak szybko st¹d odchodz¹...(...)
...i ci, co nie odchodz¹, nie zawsze powróc¹...(...) Œpieszmy siê...
ks. Jan Twardowski
zas tak nieub³aganie pêdzi, ¿e nawet cz³owiek dobrze siê nie obejrzy za siebie, a ju¿ wokó³ nas kolejna jesieñ. Trochê
11 listopada
Narodowe Œwiêto Niepodleg³oœci – polskie œwiêto pañstwo- we, obchodzone co roku 11 listopada, "dla upamiêtnienia rocznicy odzyskania przez Naród Polski niepodleg³ego bytu pañstwowego" w 1918 roku po 123 latach od rozbiorów dokonanych przez Austriê, Prusy i Rosjê. Ustanowione w ostatnich latach II RP, przywrócone w roku 1989. Jest dniem wolnym od pracy.
Odzyskiwanie przez Polskê niepodleg³oœci by³o procesem stopniowym i wybór 11 listopada jest doœæ arbitralny. Uzasad- nieniem mo¿e byæ zbiegniêcie siê wydarzeñ w Polsce z koñcem I wojny œwiatowej na œwiecie (tego samego dnia mia³a miejsce kapitulacja Niemiec na froncie zachodnim). Dzieñ 11 listopada ustanowiono Œwiêtem Niepodleg³oœci dopiero ustaw¹ z 23 kwietnia 1937 (Dz. U. z 1937 r. Nr 33, poz. 255), czyli prawie 20 lat po odzyskaniu niepodleg³oœci. Do czasu wybuchu II wojny œwiatowej œwiêto obchodzono tylko dwa razy – w roku 1937 i 1938.
W latach 1939–1944 – podczas okupacji hitlerowskiej oficjalne lub jawne œwiêtowanie, podobnie jak i ka¿de inne przejawy polskoœci, by³o niemo¿liwe.
W roku 1945 w³adze komunistyczne œwiêtem pañstwowym uczyni³y dzieñ 22 lipca – datê podpisania Manifestu PKWN, jako Narodowe Œwiêto Odrodzenia Polski.
W czasach komunizmu wielokrotnie organizowane w ca³ym kraju przez opozycjê manifestacje patriotyczne by³y tego dnia brutalnie t³umione przez oddzia³y ZOMO, a ich uczestnicy aresztowani przez S³u¿bê Bezpieczeñstwa. Œwiêto obchodzone 11 listopada zosta³o przywrócone przez Sejm PRL-u IX kadencji ustaw¹ z 15 lutego 1989 (Dz.U. PRL 1989, nr 6, poz. 34), lecz pod nieco zmienion¹ nazw¹: Narodowe Œwiêto Niepodleg³oœci.
Dzieñ ten jest dniem wolnym od pracy. G³ówne obchody, z udzia³em najwy¿szych w³adz pañstwowych, odbywaj¹ siê w Warszawie na placu Józefa Pi³sudskiego, przed Grobem Nieznanego ¯o³nierza.
Zaskakuj¹cy fina³ XVI Konkursu Chopinowskiego
Najlepsz¹ pianistk¹ œwiata w tegoro- cznym XVI Miêdzynarodowym Konkur- sie Pianistycznym im. Fryderyka Cho- pina okaza³a siê Rosjanka Julianna Awdiejewa (25 lat). Wzbogaci³a siê tym samym, o 30 tys. euro oraz z³oty medal. Druga nagroda przypad³a ex aequo austriakowi - Ingolfowi Wunderowi (25 lat) i Lukasowi Geniuszasowi (20 lat - Rosja/Litwa). Trzeci by³ tak¿e Rosjanin Dani³³ Trifonow (19 lat). W œcis³ym finale by³o piêcioro Rosjan, Austriak, Bu³gar, dwoje Francuzów i Polak - Pawe³ Wakarecy (23 lata). Julianna Awdiejewa jest studentk¹ Rosyjskiej Akademii Muzyki im. Gniesinych. Kszta³ci sie tak¿e w Hochschule für Musik und Theater w Zurichu. Na swoim koncie ma bardzo wiele sukcesów muzycznych. Jednak wybór jej jako laureatki zdziwi³ wiêkszoœæ muzykoznawców. Sa oni zdania, ¿e jeœli w jury konkursu zasiadaj¹ wybitni chopiniœci, to mo¿na by³o siê spodzie- waæ, ¿e pierwsze miejsce zajmie osoba potrafi¹ca graæ Chopina, a tak sie jednak nie sta³o. "Chopin mówi³, ¿e najwa¿niejsza jest prostota i naturalnoœæ. On to mia³. A u innych tej naturalnoœci zabrak³o. By³y za tym udziwnienia a niekiedy brak wiedzy muzycznej" - twierdzi chopinistka Lidia Kozubek.
str.20
Page 1 |
Page 2 |
Page 3 |
Page 4 |
Page 5 |
Page 6 |
Page 7 |
Page 8 |
Page 9 |
Page 10 |
Page 11 |
Page 12 |
Page 13 |
Page 14 |
Page 15 |
Page 16 |
Page 17 |
Page 18 |
Page 19 |
Page 20 |
Page 21 |
Page 22 |
Page 23 |
Page 24 |
Page 25 |
Page 26 |
Page 27 |
Page 28 |
Page 29 |
Page 30 |
Page 31 |
Page 32 |
Page 33 |
Page 34 |
Page 35 |
Page 36 |
Page 37 |
Page 38 |
Page 39 |
Page 40 |
Page 41 |
Page 42 |
Page 43 |
Page 44